a
a
Piłkarze Sokoła Nisko pokonali na własnym boisku Siarkę Tarnobrzeg w finale Pucharu Polski na szczeblu podokręgu
Trenerzy obu czwartoligowych zespołów dali szansę rezerwowym zawodnikom.
To był bardzo pasjonujący mecz, w którym padło aż dziewięć bramek . Faworytem byli goście, którzy w tegorocznych rozgrywkach ligowych dwukrotnie pokonali gospodarzy. I tym razem nie zanosiło się na sensacje, drużyny zajmują bowiem przeciwległe miejsca w tabeli. Priorytetem dla Siarki to awans do trzeciej ligi ,dlatego trener Jarosław Zając wystawił rezerwowy skład nie chcąc ryzykować kontuzji któregoś z podstawowych graczy. Podobnie rzecz się miała w Nisku, dla którego ważniejsze jest utrzymanie miejsca w czwartej lidze.
Osiem bramek w regularnym czasie
Od pierwszych minut gospodarze ruszyli do ataku jednak to zawodnik gości Paweł Krzemiński mocnym strzałem z dystansu pokonał bramkarza Sokoła. Wyrównał Piotr Niemiec, kierując główką piłkę do bramki. Do końca pierwszej połowy dominowali piłkarze Siarki, pokonując bramkarza gospodarzy jeszcze dwukrotnie. Przemysław Stąporski huknął z pola karnego w "okienko”, a Marcin Stępień uderzył po rzucie wolnym tak mocno, że piłka po rękach Osipy wpadła do siatki.
Na drugą połowę goście wyszli mocno rozluźnieni i pewni zwycięstwa. Udało im się zdobyć jeszcze jednego gola, lecz to niżanie byli bohaterami tej części meczu. Ze stanu 4:2 wyciągnęli wynik na remis i doprowadzili do dogrywki. Należy tu pochwalić Jacka Orlińskiego, który wyrównał na 4-4 w sytuacji sam na sam z Pawłem Koziełem.
W dogrywce Sokół bronił wyniku
W doliczonym czasie gospodarze szybko objęli prowadzenie dzięki celnemu strzałowi Pawła Kaczmarczyka po świetnym podaniu Damiana Wojtaka. Piłkarze Siarki z minuty na minutę słabli i nie zdołali zmienić niekorzystnego wyniku.
SOKÓŁ NISKO - SIARKA TARNOBRZEG 5-4 (4-4, 1-3).
0-1 Paweł Krzemiński 15, 1-1 Piotr Niemiec 30, 1-2 Przemysław Stąporski 33, 1-3 Marcin Stępień 40, 2-3 Paweł Kaczmarczyk 71, 2-4 Krzemiński 75, 3-4 Jacek Orliński 83, 4-4 Orliński 85, 5-4 Kaczmarczyk 97.
SOKÓŁ: Osipa – R. Wojtak, Drabik, Frankiewicz (46 Lebioda), Niemiec – Pławiak, P. Sałek (46 Kaczmarczyk), T. Nowak (46 Skiba), Świąder (46 D. Wojtak), Śnios – Orliński.
SIARKA: Kozieł – Oladele (54 Walat), Kozłowski, Stępień – Mrzygłód, Lipiec (46 Lis), Kotwa, Kabata (46 D. Sałek), Łuczakowski – Stąporski (70 Chukwuka), Krzemiński.
Żółte kartki: Drabik, Śnios, Pławiak (Sokół). Sędziował: Mariusz Złotek z Gorzyc.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS