autor: Agnieszka Nycz / 21.02.2010
a |a |a

Koszykówka: Zielona Góra pokonana w dogrywce (fotoreportaż)

Dodatkowych pięciu minut potrzebowali koszykarze Siarki i Zastalu do rozstrzygnięcia sobotniego pojedynku. Niewykorzystany rzut osobisty przez Marcina Fliegera, zadecydował o jednopunktowym zwycięstwie tarnobrzeżan 73:72. Dramatycznej walce na parkiecie towarzyszył ogłuszający momentami doping kibiców zgromadzonych w hali.

Koszykarze Siarki po raz pierwszy w sezonie dochodzili zwycięstwa w dodatkowym czasie. Koszykarze Siarki po raz pierwszy w sezonie dochodzili zwycięstwa w dodatkowym czasie.
fot. Piotr Morawski

dodatkowe zdjęciaZobacz więcej zdjęć w galerii! +

Mecz rozpoczął się idealnie dla gospodarzy, Siarka po pierwszej kwarcie prowadziła już 24:7 i wszystko wskazywało na nadspodziewanie łatwe zwycięstwo. W drugiej części pierwszej połowy sytuacja na parkiecie zmieniła się diametralnie, rywale zabrali się do odrabiania strat, przy bezradnej momentami postawie gospodarzy. Dzięki niezłej grze Pisarczyka, Czerwonki i Barana koszykarze Siarki utrzymali prowadzenie do przerwy, przegrywając jednak znacznie tę odsłonę 13:25.- Straciliśmy przewagę gdyż do naszej gry wkradło się mnóstwo błędów, co skrzętnie wykorzystali rywale – powiedział po meczu Czerwonka. -  Atak zaczął źle funkcjonować, graliśmy za wolno, stąd taki a nie inny wynik do przerwy – dodał Pyszniak.


Drugie dwadzieścia minut wypełniła twarda gra w obronie, w drużynie Siarki kiepsko radzili sobie wysocy, nie wykorzystując wielu 100% sytuacji podkoszowych.  Wśród gości w świetnie spisywał się Flieger, celnymi rzutami z półdystansu i osobistymi odpowiadając na ataki gospodarzy. Remisowy wynik regulaminowego czasu ustalił Kalinowski dwukrotnie trafiając do kosza po faulu, na niespełna minutę do końca. – Jesteśmy lepszą drużyną od Zastalu, powinniśmy wygrać to spotkanie kilkupunktową przewagą, nie dopuszczając do dogrywki – powiedział Czerwonka.

KLUCZOWE WOLNE

O wyniku dodatkowego czasu zadecydowały rzuty osobiste. Na dziesięć oczek zdobytych przez Siarkę w tej części tylko dwa ustrzelił Pisarczyk „z gry”.  W drużynie gości dobrze rozegrali końcówkę Jarmakowicz i Flieger, autorzy wszystkich punktów zdobytych przez Zastal w dodatkowym czasie. Ten ostatni mógł doprowadzić do drugiej dogrywki, ale w ostatnich sekundach spudłował jeden z dwóch wykonywanych wolnych. – Dziękuję zespołowi za walkę, która przy odrobinie szczęścia sprawiła, że to my dzisiaj zwyciężyliśmy – powiedział Pyszniak, trener gospodarzy.  – Niestety nie udało nam się odrobić pięciopunktowej straty, jaką przywieźliśmy z Zielonej Góry, szkoda, bo o miejscach przed play- offami mogą decydować małe punkty – dodał.

ASK KS Siarka Tarnobrzeg - Intermarche Zastal Zielona Góra 73:72 (22:7, 13:25, 14:16, 12:15, d. 10:9)

Siarka: Michał Baran 19, Tomasz Pisarczyk 16, Piotr Miś 9 (13 zb), Bartosz Krupa 9, Adrian Czerwonka 8, Karol Szpyrka 8, Wojciech Barycz 4 (11 zb), Kamil Uriasz 0, Michał Woźniak 0, Piotr Ucinek 0.

Zastal: Marcin Flieger 23, Mateusz Jarmakowicz 12, Grzegorz Kukiełka 10, Jarosław Kalinowski 9, Tomasz Wojdyła 6, Maciej Raczyński 4, Rafał Rajewicz 4, Wojciech Kus 4, Marcin Chodkiewicz 0, Artur Busz 0.


autor: Agnieszka Nycz / 21.02.2010
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz