a
a
Resoviacy, którymi kieruje trener Artur Łoza złoty medal zapewnili sobie już piątek w Błażowej, gdzie w zaległym meczu pokonali zespół Tytana AZS Częstochowa 3:0 (25:18, 25:19, 25:16). – Poszło łatwo, choć nie graliśmy rewelacyjnie, było trochę nerwów, aby postawić kropkę nad "i”, ale mieliśmy dużą przewagę i pewnie zwyciężyliśmy i była okazja do radości z wygrania ligi – powiedział Artur Łoza. - Błażowa przyjęła nas rewelacyjnie. Pełna hala kibiców, chyba około 500, atmosfera wielkiego święta, Klub Kibica Resovii, Wilk "Soviak”, brawa, prezenty od burmistrza.
Dzień później, w sobotę, Rzeszowianie grali w hali ROSiR ostatni mecz sezonu z AZS-em Olsztyn. Mimo, że obie drużyny w tabeli dzieliła blisko 20 punktowa różnica, spotkanie nie przebiegało pod dyktando gospodarzy. Olsztynianie, którzy dysponowali mocnym atakiem, mając w składzie młodych reprezentantów kraju grali techniczną siatkówkę.
Na trybunach zasiadła spora liczba kibiców. Zanim Resoviacy w geście zwycięstwa unieśli ręce w górę było sporo emocji i nerwów. Rozstrzygnięcie zapadło w tie-breaku. Goście prowadzili w nim 6:0. Trener Łoza zdecydował się na dokonanie dwóch zmian. Na boisko weszło dwóch Kamilów – Durski i Długosz co przechyliło szalę zwycięstwa na stronę rzeszowian. Dwa ostatnie punkty blokiem i kiwką zdobywał Durski. Po meczu strzelały szampany, były oklaski i gratulacje.
Asseco Resovia - Tytan AZS Częstochowa 3:0 (25:18, 25:19, 25:16)
Asseco Resovia - Indykpol AZS UWM Olsztyn 3:2 (25:10, 21:25, 29:27, 20:25, 15:13)
Końcowa tabela:
1. Resovia 18 51 53:11
2 Skra 18 46 49:17
3. Delecta 18 38 45:26
4. Jastrzębie 18 35 40:22
5. AZS Olsztyn 18 33 39:32
6. Politechnika 18 21 29:35
7. ZAKSA 18 20 25:38
8. Fart 18 19 25:38
9. AZS Częstochowa 18 8 13:48
10. Wieluń 18 0 3:54
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS