a
a
Drużyna Stali grała bardzo konsekwentnie przez pierwsze 20 minut. Stalowcy nie pozwolili rozwinąć skrzydeł Polonii, opierając swoją grę na twardej obronie i skutecznych rzutach z dystansu. Do szatni schodzili z siedmiopunktową przewagą.
Trzecia kwarta to kompletny zastój podopiecznych Bogdana Pamuły. Gospodarze grali jak w transie, wygrywając tą część gry 15 punktami. Pierwsze skrzypce w ekipie gospodarzy grał Eddie Miller, amerykański rzucający, zdobywca 22 punktów.
Przed ostatnią kwartą mało kto wierzył, że drużyna ze Stalowej Woli zdoła się podnieść i nawiązać walkę z gospodarzami. Jednak za sprawą rezerwowego Michała Wołoszyna - autora 23 punktów, zielono-czarni dopadli Polonistów i ostatecznie okazali się lepsi o dwa oczka.
O zwycięstwie „Stalówki" zdecydowały rzuty zza linii 6,25 m i gra „na desce". W obu elementach gry goście okazali się bardziej skuteczni. Warto zaznaczyć, że w drużynie przyjezdnych punktowało ośmiu graczy, co świadczy o szerokiej i mocnej ławce. Mimo zwycięstwa koszykarze z Podkarpacia muszą poprawić skuteczność rzutów wolnych, ponieważ w tym meczu średnia drużyny wyniosła 58 proc. Zwycięzców nikt nie sądzi, ale zawodnicy Stali będą mieli nad czym pracować na treningach, by w przyszłości powtarzać dzisiejszy sukces.
Polonia: Miller (22), Hughes (15), Nana (15), Bacik (11), Frasunkiewicz (9), Alexander (2), Perka (1), Nowakowski, Łączyński, Czujkowski.
Stal: Wołoszyn (23), Godbold (10), Jarecki (10), Gabiński (9),Loyd (9), Klima (7), Partyka (7), Miszczuk (2), Malczyk, Kasiulevicius.
Sędziowie: Janusz Calik, Tomasz Trojanowski, Tomasz Tomaszewski.
„Nikt nie jest doskonały, lecz każdy może zmienić się na lepsze.”
anonim
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS