autor: Łukasz Anioł / 06.12.2009
a |a |a

PLK: „Stalówka” ambicją skruszyła Kotwicę

Koszykarze Stali po raz kolejny pokazali charakter pokonując w Kołobrzegu Kotwicę 84:78 (18:24, 23:22, 14:20, 29:11). Bohaterem sobotniego spotkania został autor 22 punktów, rzucający Stali Michał Wołoszyn.

Zielono - czarni po raz kolejny pokazała serce i stalową wole walki. Zielono - czarni po raz kolejny pokazała serce i stalową wole walki.
fot. Piotr Morawski +

Pierwsze trzy części spotkania to dominacja gospodarzy, w której brylowali Łukasz Wichniarz, Omni Smith i Darrell Harris. Jednak „Czarodzieje z Wydm" zapomnieli chyba, że mecz koszykarski trwa 40 minut. W ostatnich dziesięciu minutach Stalowcy pokazali charakter i zdemolowali gospodarzy rzutami z dystansu.

Wyjątkową skutecznością popisał się Wołoszyn, który na osiem prób trafił do kosza aż sześciokrotnie. Swoje zadanie dobrze wykonali także pozostali czołowi gracze Stali: Amerykanie Loyd i Godbold oraz center zielono-czarnych Marek Miszczuk. Gospodarze zawiedli głównie w rzutach wolnych, gdzie ich skuteczność wynosiła zaledwie 57 proc. Stal także w tym elemencie nie zachwyciła jednak mimo wszystko była skuteczniejsza. Na 18 prób, 12 znalazło drogę do kosza.

Mecz rozstrzygnął się na dystansie. „Stalówka" imponowała celnością. Oprócz wspomnianego Wołoszyna także Godbold zachwycił nie myląc się w rzutach zza linii 6,25 m. Oddał cztery rzuty i wszystkie były skuteczne.

Po tym zwycięstwie Stal coraz realniej może myśleć o pierwszej ósemce. Obecnie zajmuje siódmą pozycję. Kotwica musi skoncentrować się na walce o utrzymanie w Polskiej Lidze Koszykówki. Kołobrzeżanie plasują się na 12 pozycji, jednak bilans ich zwycięstw jest taki sam jak zamykającego tabele Sportino Inowrocław.

Kotwica: Wichniarz (22), Harris (16), Smith (14), Stelmach (11), Bręk (8), McFarlin (4), Freeman (2), Rduch, Danesi

Stal: Wołoszyn (22), Loyd (19), Godbold (12), Miszczuk (12), Gabiński (10), Klima (4), Malczyk (2), Jarecki (2), Partyka (1), Kasiulevicius, Andrzejewski

Sędziowie: Tomasz Kudlicki, Artur Fiedler, Robert Zieliński


autor: Łukasz Anioł / 06.12.2009
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz