a
a
Już w sobotę,koszykarze Stalowej rozegrają w Sopocie mecz z tamtejszym Treflem
To był pojedynek dwóch drużyn, które z fatalnym bilansem trzech porażek zajmują ostatnie pozycje w tabeli. Do zwycięstwa miejscowych poprowadzili nowi zawodnicy- Jacek Jarecki i Marek Miszczuk, których dzisiejsza, świetna dyspozycja strzelecka (odpowiednio 15, 16) zapewniła punkty w newralgicznych momentach spotkania. Po raz kolejny dobrą zmianę dał Jarryd Loyd, zdobywca 15 oczek. Wśród gości błyszczał Marcin Dutkiewicz - trafiając cztery razy celnie za 3 punkty.
Od pierwszych minut meczu na parkiecie widać było determinacje i chęć zwycięstwa obu zespołów, lecz to goście cały czas utrzymywali kilkupunktową przewagę. Dopiero na niespełna półtorej minuty przed końcem, po celnym rzucie za dwa Miszczuka, Stal wyszła na prowadzenie 23:22. Ostatecznie pierwsze dziesięć minut zakończyło się wynikiem 25:24.
Druga kwarta zdecydowanie należała do miejscowych. Stalówka zdobyła w niej 24 punkty przy zaledwie 11 Polonii. Gospodarze w końcu pokazali urozmaiconą grę w ataku dobrze przy tym broniąc. Świetnie zagrał Marcin Malczyk, zdobywca ośmiu oczek. Jego dwie dwupunktowe akcje zakończone efektownymi wsadami, skutecznie podcięły skrzydła warszawiakom, bezradnym na parkiecie niczym drużyna juniorska w starciu z seniorami.
Po przerwie stalówka wyszła do gry, pozostawiając wszystkie atuty w szatni. Goście szybko wykorzystali słabą skuteczność gospodarzy i zaczęli odrabiać straty. Brylował w tym Marcin Dudkiewicz, trafiając trzy razy za trzy punkty. W odpowiedzi koszykarze ze Stalowej zdobyli zaledwie 13 punktów, przegrywając tę kwartę do 22.
Ostatnia odsłona meczu rozpoczęła się od niecelnego rzutu Andrzejewskigo, po ładnie rozegranej akcji miejscowych. W odpowiedzi warszawiacy zdobywają dwa punkty i przewaga stalówki topnieje do zaledwie jednego. W nerwowej końcówce spotkania to gospodarze wykazują się większym opanowaniem, obejmując po celnym rzucie Rafała Partyki prowadzenie 76:71. W zwycięstwie pomógł Stali zawodnik gości Tomasz Śnieg, po którego dwóch stratach i niecelnym rzucie podopieczni Bogdana Pamuły przypieczętowali wygraną.
Mladen Starcević, trener Polonii - Mam nadzieje, że razem ze Stalową stworzyliśmy dziś dobre widowisko. Moja drużyna przespała drugą kwartę i to w dużej mierze zadecydowało o końcowym wyniku.
Bogdan Pamuła, trener Stali - Cieszę się, że wygraliśmy tym bardziej, że to nasze siódme spotkanie z Polonią i pierwsze zwycięstwo. W końcu mogłem zagrać nie siedmioma, lecz dziewięcioma zawodnikami i to przyniosło rezultat - chłopaki byli w stanie wytrzymać tempo meczu. Zespołowi potrzeba czasu na dogranie, w każdym spotkaniu mamy przecież inny skład, choć teraz z pewnością jesteśmy bliżej stabilizacji. Zapewniam wszystkich, że jeśli tylko następne mecze będziemy w stanie zagrać na podobnym poziomie, równie aktywnie i walecznie, to zespół w końcu okrzepnie, akcje zawodników będą skuteczniejsze i osiągniemy w tej lidze wynik lepszy niż na to wskazuje początek sezonu.
Stal Stalowa Wola - Polonia 2011 Warszawa 84:78 (25:24, 24:13, 13:22, 22:19)
Stal: Marek Miszczuk 16, Jarryd Loyd 15, Jacek Jarecki 15, Rafał Partyka 13, Marcin Malczyk 8, Tomasz Andrzejewski 6, Michał Wołoszyn 5, Michał Gabiński 4, David Godbold 2, Krzysztof Mielczarek 0, Maciej Klima 0
Polonia : Marcin Dutkiewicz 23, Tomasz Śnieg 15, Piotr Pamuła 14, Leszek Karwowski 11, Dardan Berisha 7, Przemysław Lewandowski 4, Michał Jankowski 3, Krzysztof Sulima 1, Jarosław Mokros 0, Marcin Kolowca 0, Adam Linowski 0
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS