a
a
Początek spotkania to wyrównana walka na parkiecie. Żadna z drużyn nie mogła wyraźnie odskoczyć, a wynik oscylował wokół remisu. Zielono - czarni sprytnie wykorzystywali wysokich graczy pod koszem. Gospodarze zaś, skutecznie grali na dystansie, trafiając co rusz zza linii 6,25 m.
BRAWO PYDYCH
Druga kwarta rozpoczęła się pomyślnie dla gospodarzy, którzy zagęścili obronę, i wyprowadzali skuteczne ataki. Koszykarze Stali nie mogli powstrzymać ani Williamsona, ani Chappella. Dopiero wejście na parkiet Pawła Pydycha, za Loyda, uspokoiło grę ofensywną przyjezdnych. Wychowanek „Stalówki" najpierw ładnie przedarł się pod kosz zdobywając dwa punkty, chwilę potem skutecznie przechwycił piłkę w obronie, by za moment trafić „trójkę" z ośmiu metrów. Wrzeszczał mobilizująco na kolegów, dokładnie ustawiając każdą akcje. To on zakończył celnym rzutem za trzy pierwszą połowę zmniejszając prowadzenie Znicza do dwóch oczek 42:40.
Bardzo dobrze trzecią kwartę rozpoczęli goście. Twardo grali w obronie, zaczęli trafiać Amerykanie Loyd i Godbold. Jednak wystarczyła chwila nieuwagi, brak koncentracji i nie upilnowanie Maysa by jarosławianie szybko doprowadzili do wyrównania. Znów gra toczyła się na styku, kosz za kosz.
MAYS 3×3
Przed ostatnią odsłoną gospodarze prowadzili jednym oczkiem. Zapowiadała się, więc dramatyczna i emocjonująca końcówka. Niestety amerykański rozgrywający Znicza Keddric Mays, trzema trójkami z rzędu praktycznie przesądził losy spotkania. Gościom zabrakło ambicji i woli walki. Brakowało zawodnika, który pociągnąłby grę w ofensywie. Loyd i Godbold indywidualnymi akcjami próbowali zdobywać punkty, Miszczuk mając na koncie cztery faule odpuszczał w obronie. Kibice na stojąco oglądali końcówkę spotkania, oklaskując zawodników Znicza, którzy sukcesywnie powiększali przewagę, wygrywając ostatecznie 94:83.
Znicz: Chappell (26), Mays (25), Williamson (22), Zabłocki (13), Witos (4), Sarzało (3), Szczotka (1), Mikołajko, Gazarkiewicz
Stal: Loyd (19), Wołoszyn (15), Miszczuk (14), Godbold (10), Pydych (8), Klima (5), Andrzejewski (4), Gabiński (4), Malczyk (2), Kasiulevicius (2)
Sędziowie: Jakub Zamojski, Andrzej Zalewski, Paweł Białas
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS