a
a
Początek spotkania wyraźnie należał do gospodarzy, którzy po punktach Okafora wyszli na kilkupunktowe prowadzenie, którego jak się później okazało, nie oddali do końca spotkania. W drużynie „Kociewskich Diabłów" brakowało „kata" „Stalówki" z meczu ze Stalowej Woli - Tony'ego Weedena, najlepszego strzelca drużyny. Skuteczna gra wysokich w Stali - Andrzejewskiego i Gabińskiego sprawiała jednak, że miejscowi nie potrafili wyraźnie odskoczyć beniaminkowi.
Druga odsłona utwierdziła Stalowców w tym, że można walczyć jak równy z równym, z faworyzowanym zespołem Polpharmy. Po długiej kontuzji ręki do gry wrócił Jacek Jarecki, którego owacyjnie powitała miejscowa publiczność. Zdobył cztery punkty, a grał niewiele ponad dziesięć minut. Powrót do zdrowia koszykarza zielono - czarnych zapewne da większe pole manewru trenerom Stali, przed zbliżającymi się pre play off. Skutecznie spod kosza jak i z półdystansu punktował Marek Miszczuk, indywidualnymi akcjami obronę „Farmaceutów" rozbijał David Godbold i do przerwy gospodarze prowadzili tylko pięcioma punktami.
GDYBY NIE KULIG
Trzecia kwarta rozpoczęła się dobrze dla gości, którzy po punktach Malczyka zniwelowali przewagę miejscowych zaledwie do jednego oczka. Kluczowa dla losów spotkania okazała się niesamowita seria młodego Damiana Kuliga, którego punkty sprawiły, że „Kociewskie Diabły" znów miały kilkupunktowy bufor bezpieczeństwa.
Wydawało się, że zielono - czarni już się nie podniosą po tych ciosach. Jednak w ostatniej odsłonie spotkania ekipa z Podkarpacia znów pokazała charakter i walczyła zaciekle o zwycięstwo. Jednak krótka ławka i brak wartościowych zmieników w końcówce zawodów sprawiły, że hutnikom brakowało sił i „Farmaceuci" dowieźli zwycięstwo do końcowej syreny.
ZADOWOLENIE PAMUŁY
Pomimo porażki z gry swojej drużyny zadowolony był trener Pamuła - Cieszę się, że sprostaliśmy rywalowi. Zagraliśmy na dobrym poziomie, a przegraliśmy przez brak koncentracji dopuszczając do rzutów za trzy z czystych pozycji. Udowodniliśmy, że mamy charakter i umiemy grać nie tylko u siebie, ale także na wyjazdach - mówił szkoleniowiec Stali.
Do końca sezonu zasadniczego pozostały tylko dwie kolejki spotkań. Polpharma zaklepała sobie już grę w play off z trzeciej pozycji. Stalowcy zaś zajmują 11 lokatę, ale muszę walczyć, aby nie przeskoczyła ich Kotwica. Gdyby na tej pozycji zakończyli rundę zasadniczą koszykarze Stali to w pre play off zmierzyliby się z AZS Koszalin.
Polpharma: Kulig 21, Wiśniewski 17, Okafor 14, Dąbrowski 8, Angley 8, Majewski 8, Ochońko 2, Mirović 2
Stal: Miszczuk 17, Godbold 17, Wołoszyn 10, Partyka 9, Andrzejewski 8, Gabiński 6, Jarecki 4, Klima 3, Malczyk 2, Pydych
Sędziowie: Tomasz Kudlicki, Roman Kuczyński, Paweł Białas
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS