Obok gospodarzy i gości jeszcze Polonia 2011 Warszawa wymieniani są jako główni kandydaci do opuszczenia rozgrywek na najwyższym szczeblu. Niestety w derbach Podkarpacia to drużyna z Jarosławia okazała się lepszą a Stalówka będzie musiała szukać punktów w meczach z silniejszymi od siebie rywalami.
Gospodarze rozpoczęli spotkanie w składzie: Partyka, Godbold, Andrzejewski, Gabiński, Loyd. W drużynie gości w pierwszej piątce wyszli: Mays, Chappel, Misewicz, Sarzałło, Williamson. Pierwsze dwie kwarty należały do jarosławian, prezentujących ładną kombinacyjną grę w ataku i niezłą skuteczność w obronie. Celne rzuty Mayssa i Sarzałły pozwoliły Zniczowi na kontrolowanie przebiegu meczu i utrzymywanie kilkupunktowej, bezpiecznej przewagi. Koszykarze Stalowej, chcąc szybko odrobić straty, zaprezentowali serie niecelnych rzutów, nieskończonych akcji i podań bez adresata. Pierwszą połowę gospodarze przegrali 30: 38.
Po zmianie stron sytuacja na parkiecie również uległa zmianie. Stalowowolanie odważniej ruszyli do ataku, rozważnie prowadząc każdą piłkę. W trakcie trzeciej kwarty dzięki świetnej grze Gabińskiego i Andrzejewskiego przewaga gości stopniała do jednego punktu. Niestety, dobra dyspozycja rzutowa Maysa, Williamsona i Chappela nie pozwoliła naszym koszykarzom na odrobienie strat i choć dwie ostatnie kwarty to Stalówka minimalnie wygrywała, to ostatecznie zwyciężyli goście.
Stal Stalowa Wola - Znicz Jarosław 65-70 (10:18, 20:20, 18:16, 17:16)
Stal: Michał Gabiński 14, Demetrius Nelson 13, David Godbold 13, Tomasz Andrzejewski 10, Michał Wołoszyn 6, Rafał Partyka 5, Jarryd Loyd 4, Krzysztof Mielczarek 0, Marcin Malczyk 0,
Znicz: Keddric Mays 23, John Williamson 20, Jeremy Chappel 16, Andrzej Misiewicz 3, Bartosz Sarzało 3, Tomasz Zabłocki 3, Artur Mikołajko 2, Dariusz Wyka 0, Grzegorz Szczotka 0.
ZAPRASZAMY DO FOTOGALERII