a
a
W pierwszej części gry piłkarze Stali toczyli wyrównaną walkę z faworyzowaną drużyną Warty. Dobre okazje do zdobycia bramki mieli Krawiec, który nieudolnie próbował lobować bramkarza „Warciarzy" w 26 minucie gry, a w chwilę później Piotr Gilar, który wyręczył golkipera gospodarzy, wybijając niechybnie z linii bramkowej piłkę. W ostatniej akcji pierwszej połowy z 18 metrów bardzo groźnie strzelał Czpak ale wyciągnięty jak struna bramkarz Warty, Radliński sparował przed siebie to uderzenie, a nadbiegający Abel Salami fatalnie przestrzelił.
Miejscowi także mieli okazje do zdobycia bramki - już w 3 minucie gry, Piotr Reiss trafił do siatki Stali, ale sędzia liniowy podniósł wysoko chorągiewkę sygnalizując pozycje spaloną byłego reprezentanta Polski. Skończyło się na strachu dla przyjezdnych. Wyborną okazję zmarnował Bekas w 34 minucie meczu, którego strzał głową, po dośrodkowaniu Magdziarza, fantastycznie bronił kapitan Stali - Tomasz Wietecha.
DRUGA POŁOWA
Drugie czterdzieści pięć minut to już zdecydowana dominacja Warty. W tej części gry Stalowcy oddali jeden strzał na bramkę Radlińskiego (Wasilewski w 83 minucie). Wśród gospodarzy szanse bramkowe kolejno marnowali: Przybyszewski, Wojciechowski, Klatt, Bekas, Iwanicki i najdogodniejszą Reiss w 69 minucie, gdy z kilku metrów nieatakowany uderzył prosto w Wietechę. W końcówce spotkania popularny „Reksio" także się nie popisał, gdy strzelił w Wietechę w sytuacji jeden na jeden.
Po ostatnim gwizdku sędziego żadna z ekip nie miała powodów do zadowolenia. Warta straciła na swoim obiekcie cenne dwa punkty i oddaliła się od czołówki tabeli, a Stal zdobyła jeden punkt, który i tak nie zmienia nic w tragicznej sytuacji piłkarzy z Podkarpacia w ligowej tabeli.
Warta: Radliński, Ngamayama, Przybyszewski, Bartkowiak, Ignasiński, Wojciechowski, Bekas, Magdziarz, Iwanicki, Reiss, Klatt.
Stal: Wietecha, Szymiczek, Piszczek, Maciorowski, Lebioda, Gilar, Krawiec, Czpak, Migalewski, Salami, Wasilewski
Sędzia: Michał Zając z Sosnowca
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS