Widzew Łódź to jeden z najbardziej utytułowanych polskich klubów - ostatni reprezentant polskiej piłki w elitarnych rozgrywkach Ligi Mistrzów, czterokrotnie zdobywał Mistrzostwo Polski, raz zwyciężał w Pucharze i Superpucharze. Obecnie nie ma sobie równych w I lidze i zdecydowanie prowadzi w tabeli. Łodzianie, tak jak Pudzianowski w zawodach Strongmen, dominują na ligowym podwórku. W ostatniej kolejce tylko bezbramkowo zremisowali na własnym boisku z Górnikiem Łęczna. Tym bardziej będą chcieli zwyciężyć ze Stalą i godnie pożegnać się ze swoimi kibicami. Problemy zdrowotne nie opuszczają jednak piłkarzy Widzewa. Kontuzje leczą Kuklis i Ostrowski. Dobra wiadomość dla sympatyków łódzkiego klubu jest taka, że bramkostrzelny napastnik Marcin Robak powinien być gotowy na „Stalówkę".
W dwóch ostatnich wyjazdowych spotkaniach goście ze Stalowej Woli dość niespodziewanie urywali punkty faworytom z Poznania i Ząbek. Szczególnie blisko zwycięstwa byli w ostatnim meczu w Ząbkach, gdzie do 90 minuty prowadzili 1:0. Skończyło się na podziale punktów. Zielono-czarni są w dramatycznej sytuacji w tabeli, gdyż do ostatniego miejsca gwarantującego ligowy byt, tracą aż 10 punktów - dokładnie tyle, ile ugrali w 18 kolejkach ligowych zmagań.
Nietrudno wskazać faworyta do zgarnięcia pełnej puli w sobotnim pojedynku. Oferty kursowe z zakładów bukmacherskich wyraźnie wskazują Widzew jako pewniaka do zwycięstwa. Jednak dopóki piłka w grze, nie ma wygranych.