a
a
Z dorobkiem 30 punktów zawodnicy Dolcana śmiało mogą nazywać siebie „czarnym koniem" tegorocznych zmagań na szczeblu pierwszoligowym. Mimo, że głośno się o tym nie mówi drużyna z Mazowsza ma realną szansę włączyć się do walki o ekstraklasę, gdyż piłkarze w obecnych rozgrywkach „grają jak z nut". W ostatniej kolejce upokorzyli Górnika Łęczna, wygrywając 4:0. Wyższość Dolcana w tym sezonie musiały uznać takie piłkarskie firmy jak Widzew Łódź czy Górnik Zabrze.
Piłkarze „Stalówki" kontynuują serię wyjazdowych spotkań. Po porażce w meczu pucharowym z Zagłębiem Sosnowiec i bezbramkowym remisie w Poznaniu z Wartą, czeka ich kolejna trudna przeprawa. Na boisku rywala, podopieczni Janusza Białka w tym sezonie jeszcze nie wygrali. Aby poprawić dramatyczną sytuację w tabeli muszą wspiąć się na wyżyny swoich możliwości i walczyć o komplet punktów. Dla niektórych piłkarzy mogą to być ostatnie minuty w barwach Stali, gdyż zarząd rozważa zmiany kadrowe ekipy z Podkarpacia po zakończeniu tegorocznych zmagań. Zawodnicy, którzy do tej pory nie sprostali piłkarskim wymaganiom na tym szczeblu rozgrywek muszą w Ząbkach „gryźć trawę".To ostatnia szansa by przekonać trenera i działaczy o swojej przydatności, ponieważ większość kontraktów traci ważność z końcem roku.
Atutem Dolcana oprócz czysto sportowych walorów będzie także przewaga psychologiczna. Zawodnicy Ząbek maja patent na Stal. Potrafili pokonać „Stalówkę" 1 sierpnia przy Hutniczej aż 4:1. Podobnie było w zeszłym sezonie kiedy to dwukrotnie ogrywali „dumę" Podkarpacia. Kibicom Stalowców pozostaje tylko wiara, że w Ząbkach uda się po raz pierwszy wygrać wyjazdowe spotkanie, bo wszystkie racjonalne argumenty sportowe są po stronie faworyzowanego Dolcana.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS