a
a
Spotkanie obu drużyn można nazwać meczem pomiędzy ekipami, które najbardziej zawodzą w obecnych rozgrywkach. Podbeskidzie przed sezonem określane było jako zespól, który będzie walczył o awans. Tymczasem zajmuje 14 pozycję w ligowych rozgrywkach i ma tylko punkt przewagi nad strefą spadkową, którą otwiera Znicz Pruszków. W tegorocznych zmaganiach klub z Beskidu zainkasował tylko cztery punkty remisując z Pogonią na własnym boisku i wygrywając w Pruszkowie ze Zniczem. W pozostałych zawodach schodzili jako pokonani przez Zabrze i Łęczną.
Kibice „Stalówki" po porażce na własnych „śmieciach" z GKP Gorzów 0:1 pogodzili się już chyba z faktem degradacji. Strata punktowa do bezpiecznego miejsca wynosi już 15 punktów, a zielono - czarni w całym sezonie zdobyli tylko 11 oczek. Dobrą wiadomością dla szkoleniowca Stali jest poprawiający się stan zdrowia defensywnego pomocnika Longinusa Uwakwe. Od kilku dni z pełnym obciążeniem uczestniczy w zajęciach treningowych z całą drużyną. Po absencji kartkowej do składu wraca ofensywnie usposobiony obrońca - Krystian Lebioda.
Faworytem na papierze są bez wątpienia podopieczni Roberta Kasperczyka, którzy w jesiennym spotkaniu pokonali przy ul. Hutniczej Stalowców 4:2.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS