a
a
– Pół roku po ostatnich zmaganiach, na specjalnie przygotowanym torze, niemal w centrum miasta, będziemy uczestniczyć w amatorskich zawodach w kategorii cross, quad i miniquad – mówi Konrad Wesołowski, pomysłodawca i organizator MCQ. – Jako organizatorzy zapewniamy dobrą zabawę, piknikową atmosferę, a przede wszystkim sportową rywalizację – dodaje.
Wydarzenie to jest kontynuacją cyklu pod hasłem „Piątek w mieście Nowa Dęba” organizowane przez Stowarzyszenie „Dąb” z Nowej Dęby od 2007 roku. Z każdym rokiem impreza zyskuje na popularności i na stałe wpisała się w kalendarz sportów motorowych naszego regionu.
Budowany na to wydarzenie tor crossowy został nieznacznie zmodyfikowany, tzn. poprawiony, z uwzględnieniem sugestii uczestników i wzbogacony o kilka atrakcji. Wszystko to dla lepszej widowiskowości zmagań, a przede wszystkim poprawy bezpieczeństwa, na które organizatorzy kładą szczególny nacisk.
Tor, którego jedno okrążenie liczy ponad 1,4 km, wydaje być się dziecinnie proste, lecz po przejechaniu pierwszych zakrętów wszystko staje się jasne. – Z opinii uczestników poprzednich edycji wynika jasno, że trasa jest wymagająca i bardzo męcząca fizycznie – mówi Andrzej Puzio, organizator. Ostre zakręty i łagodne łuki, nawroty, piaszczysta i szutrowa nawierzchnia, strome podjazdy, przeszkoda woda, skocznie i odcinki proste potrafią szybko zweryfikować umiejętności zawodników i moc maszyn.
Imprezy sportów crossowych nawiązują do historii miasta Nowa Dęba, w której istniała sekcja crossowa, a zawodnicy tej imprezy liczą się w rozgrywkach krajowych. Wówczas wszystko skupiało się wokół Zakładów Metalowych „Dezamet”, gdzie produkowane były między innymi silniki motocyklowe. Dziś organizatorzy wskrzeszają na nowo ten sport, co zaowocowało powołaniem sekcji crossowej w ramach Stowarzyszenia „Dąb”.
Oczywiście nie samymi crossami bije serce wydarzeń i zawsze mile widziani są też inni kierowcy jedno– i dwuśladów. – Zawsze przy zmaganiach crossowych uczestniczą także miłośnicy równiejszych nawierzchni, dla których przygotowaliśmy wydzielony parking, zaraz przy torze – mówi Konrad Wesołowski. Spotkania, rozmowy, prezentacje maszyn tworzył przyjazny klimat i niepowtarzalną atmosferę. – Dla widzów przygotowaliśmy specjalne strefy bezpieczeństwa, które zapewniają bardzo dobrą widoczność, a jednocześnie maksymalną ochronę – dodaje Andrzej Puzio.
Początkowo impreza miała odbyć się 19 września. Organizatorzy przesunęli jednak termin o tydzień, a powodem były rozgrywane tego dnia w Rzeszowie zawody tego samego rodzaju sportów motorowych.
„Nikt nie jest doskonały, lecz każdy może zmienić się na lepsze.”
anonim
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS