a
a
Najważniejsza jest gra, to na boisku okaże się czy jesteśmy na tyle silni, by pokonać innych aspirantów do awansu.
TR24: Jak pan ocenia grę swoich podopiecznych w konfrontacji z pierwszoligową Stalówką?
Adam Mażysz: W stosunku do rywala dało się zauważyć, że jesteśmy w innym punkcie przygotowań. To dopiero nasze trzecie wyjście na boisko w tym roku. Stalowa była szybsza od nas, operowała lepiej piłką, i zasłużenie strzeliła bramkę. W drugiej połowie zrobiliśmy zmiany i gra już nie wyglądała tak źle, choć dało się zauważyć sporą lukę w defensywie. Biegowo też nie zaprezentowaliśmy się najlepiej, u kilku zawodników zabserwowaliśmy ociężałość, wynikającą ze złej wagi. Zastosujemy odpowiednie kroki by to wyeliminować i myślę, że z meczu na mecz powinno być coraz lepiej.
TR24: Łukasz Ćwiczak był chyba najmocniejszym punktem zespołu?
Adam Mażysz: Łukasz pokazał już w rundzie jesiennej, że świetnie się czuje na pozycji bramkarza Siarki, decyzję klubu o zakupie tego zawodnika uważam za jak najbardziej słuszną.
TR24: Na boisku można było zobaczyć kilka nowych twarzy, Grzegorza Rzeszutka z Wisły Sandomierz, Bartosza Gąsiorka z Sobowa, czy Jakuba Uznańskiego z Mokrzyszowa. Przeszli sprawdzian pozytywnie?
Adam Mażysz: Trudno jednoznacznie ocenić ich grę, gdyż aura zgotowała nam naprawdę ciężkie warunki. Było ślisko, piłka odskakiwała, robiąc przy tym dziwne ewolucje. Niemniej mogę pochwalić Grześka Rzeszutka, to pracowity chłopak, świetnie dziś wrzucał długie piłki autowe. Na drugą połowę weszli Gąsiorek i Uznański, nie prezentujący jeszcze zbyt wielkich umiejętności ze względu na młody wiek i niewielkie doświadczenie. Wspólnie z ich macierzystymi klubami ustaliliśmy, że chłopcy potrenują z nami do marca, i jeśli się nie sprawdzą, czyli nie będą tymi pierwszymi wchodzącymi to wracają z powrotem do siebie, a my wciąż będziemy im się przyglądać.
TR24: Są więc jacyś nowi zawodnicy których na pewno zobaczmy na wiosnę?
Adam Mażysz: Zawsze w okresie otwartego oka transferowego w mediach i wśród kibiców dużo mówi się o wzmocnieniach, niestety nasz budżet klubowy jest mocno ograniczony. Był u nas Marcin Grunt z Hetmana Zamość, wszystko było ustalone, niestety, nie zgodził się on na nasze propozycje finansowe. Zasadę mamy taką, że nie będziemy płacić trzy razy więcej Nigeryjczykowi, Ukraińcowi czy innemu zawodnikowi wyższej klasy, wszyscy mają zarabiać tyle samo, jest ustalone minimum, resztę mają wywalczyć sobie na boisku.
TR24: A co z Bartoszem Madejem, byłym piłkarzem drugoligowej Resovii Rzeszów?
Adam Mażysz: Bartek z pewnością wzmocni szeregi Siarki. Choć długo nie grał w pierwszym składzie widać u niego dobre wyszkolenie, potrafi świetnie prowadzić piłkę. Na chwilę obecną ma problemy głównie z wytrzymałością, jednak przez najbliższe dwa miesiące można to wszystko nadrobić.
TR24: Kogo w takim razie nie zobaczmy już w barwach Siarki w tym sezonie?
Adam Mażysz: Wyeliminowaliśmy moim zdaniem najsłabsze ogniwa zespołu, czyli Daniela Choraba, który w ogóle nie grał i Łukasza Dziedzica, który miał grać u nas jako środkowy a okazał się być defensywnym pomocnikiem.
TR24: Czy w takim składzie zespół ma szanse walki o drugą ligę?
Adam Mażysz: Kiedy przychodziłem do klubu to zadanie jakie przede mną postawiono było utrzymanie w trzeciej lidze. Liczyliśmy na miejsce w pierwszej ósemce, okazało się, że ugraliśmy dużo więcej punktów, dzięki czemu jesteśmy na trzecim, zapewniającym utrzymanie. Te dziewięć meczy rozegranych pod moja wodzą, z których sześć wygraliśmy a trzy zremisowaliśmy graliśmy na tzw. piłkarskiej żyle, często zwyciężaliśmy różnicą jednej bramki a na boisku brakowało finezji, zespół grał mało piłkarsko. Wiosna pokaże, czy nadal będziemy wygrywać. Jednak w całej tej pozytywnej sytuacji trzeba powrócić do realiów, którymi rządzą pieniądze, dlatego myślę, że walka o drugą ligę może rozegrać się pomiędzy Izolatorem Boguchwałą a Spartakusem Szarowola, zespołami, których po prostu stać na grę w wyższej klasie rozgrywkowej. Nie chciałbym, żeby u nas zaistniała kuriozalna sytuacja, w której mamy drugą ligę a nie mamy na to pieniędzy, choć według mnie, Tarnobrzeg, jako miasto powinno sprostać takiemu zadaniu. Najważniejsza jest jednak gra, to na boisku okaże się czy jesteśmy na tyle silni by pokonać innych aspirantów do awansu.
TR24: Kibice postanowili pomóc klubowi w awansie, ogłaszając konkurs na najlepsze hasło zachęcające do przychodzenia na mecze. Uważa pan to za dobrą inicjatywę?
Adam Mażysz: To świetny pomysł, w końcu kiedyś na Siarkę przychodziło mnóstwo osób. Przy dobrym dopingu gra się łatwiej, w końcu kibice to „dwunasty zawodnik”. Podoba mi się również inicjatywa założenia „Klubu Stu”- to również jest właściwy kierunek dla rozwoju piłki w naszym mieście. ( „Klub Stu” jest pomysłem, dzięki któremu Stowarzyszenie „ Złota Siarka” chciałoby wspomóc klub w działaniach związanych z propagowaniem futbolu. Stowarzyszenie zbierałoby kwoty od wszystkich zainteresowanych taką formą wsparcia. Przyp. red.) Nie ukrywam, że ja również „chodzę po ludziach” i zbieram fundusze dla sekcji młodzieżowej, żeby każdy miał w czym i czym grać.
TR24: Dziękujemy za wywiad.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS