autor: Przemek Januszko / 24.04.2010
a |a |a

Sukcesy tarnobrzeskich tenisistek są marnowane

KOMENTARZ: Po piątkowym zwycięstwie nad rosyjskim DESP Władywostok tarnobrzeskie tenisistki po raz trzeci z rzędu zagrają w finale Pucharu ETTU. Pingpongistki mające na koncie kilkanaście tytułów Mistrzyń Polski od lat są sportową wizytówką miasta. Na co zatem przekładają się ich sukcesy? Tu niestety rozlega się wielka cisza.

KTS Forbet OWG Tarnobrzeg po pierwszym zwycięstwie nad DESP Władywostok. KTS Forbet OWG Tarnobrzeg po pierwszym zwycięstwie nad DESP Władywostok.
fot. Piotr Morawski +

Wieloletnie wyczyny sportowe tenisistek powinny przyczynić się do tego, by w Tarnobrzegu powstał ośrodek tenisowy z profesjonalnym zapleczem treningowym i szkoleniowym. Biorąc pod uwagę sukcesy KTS można zakładać, że znaleźliby się chętni do sfinansowania tego przedsięwzięcia. Jego realizacja nie byłaby oczywiście możliwa bez udziału władz miasta i środków z UE.

W ośrodku nasze mistrzynie miałyby profesjonalne warunki treningowe, mogłyby w nim być także organizowane obozy szkoleniowe dla polskich i zagranicznych pingpongistek i pingpongistów. Dodatkowo działałaby przy nim szkoła sportowa i sędziowska. Tarnobrzeg zostałby stolicą tenisa stołowego.

CO Z MECZAMI?

O ile stworzenie ośrodka szkoleniowego to zadanie trudne, wymagające wizji, dużej motywacji i sztabu kompetentnych osób, to organizacja meczów międzynarodowych lub turniejów nie należy już do skomplikowanych wyczynów.  Niestety sukcesy KTS nie wpłynęły także i na tę sferę życia sportowego. W Tarnobrzegu praktycznie nie odbywają się mecze międzypaństwowe, nie ma też profesjonalnych turniejów ogólnopolskich,  o zagranicznych nie wspominając.

Niewiele Polskich miast może poszczycić się drużynami, które od lat zdobywają mistrzostwo kraju i są w czołówce europejskich rozgrywek. Z tego powodu wydaje się, że Tarnobrzeg powinien starać się wykorzystać sukcesy KTS do własnej promocji i kreacji wizerunku, które w dzisiejszym świecie są koniecznym narzędziem marketingowym do przyciągania potencjalnych inwestorów. Mogłoby się tak stać m.in. dzięki kampanii reklamowej np. pod hasłem „Miasto Mistrzyń” lub "Miasto Sukcesu”.   Także i tej szansy nie wykorzystano.

Lista zmarnowanych możliwości jest znacznie dłuższa. Pozostaje mieć nadzieje, że ktoś wreszcie wpadnie na pomysł, jak spożytkować wieloletnie sukcesy pingpongistek i trenera Zbigniewa Nęcka.  Nie wystarczą spotkania z włodarzami, wręczanie kwiatów i odznaczeń. Chodzi przede wszystkim o konkrety, których nie ma. Czyli ze złotego rogu zostaje tylko sznur...


autor: Przemek Januszko / 24.04.2010
 
Dodaj komentarz
Komentarze (5)

->
To jest właśnie to czym różni się nasze ...
|jery
2010.04.24
10:05
To jest właśnie to czym różni się nasze miasto od np Stalowej Woli w której promuje się miasto na wszelkie możliwe sposoby, chociażby Miasto Komiksu i zapowiadana wizyta Rosińskiego

->
Szkoda pisać o Tarnobrzegu....
|gazi
2010.04.24
10:35
Szkoda słów i czasu. Tarnobrzeg marnuje wszystko, każdą szansę, miasto kurczy się i wymiera za 10 lat to będzie tylko małe 20 tys. miasteczko i tyle w tym temacie.

->
można by powiedzieć jacy włodarze takie miasto...
2010.04.24
12:19
Faktycznie patrząc na ilość ciekawych imprez organizowanych przez miasto to w porównaniu z okolicą wypadamy cieniutko. W innych miastach dużo lepiej działają ośrodki kultury, stowarzyszenia. Nikomu się nie chce? nie ma dla kogo? Trwanie dla trwania... byle "naszym" było dobrze. Projectq chciał coś w tym mieście rozruszać, i co? Po roku dead. Ehhh

->
proponuję zapytać trenera Nęcka jak trud...
|mania
2010.04.24
19:13
proponuję zapytać trenera Nęcka jak trudno mu znaleźć sponsora swojej drużyny. a poszukiwania wcale nie ograniczają się do naszego regionu. Wręcz przeciwnie obejmują całą Polskę. ale nie wielu chce sponsorować mistrzynie w tenisie stołowym... mało kto też zna realia świata tenisa stołowego w Polsce. to nie jest tak, że wybudujemy sobie ośrodek i wszyscy będą do nas przyjeżdżać. a gdyby nie pomoc włodarzy miasta i dotacji, to KTS nie zorganizowałby nawet meczu ćwierćfinałowego nie mówiąc już o wyjeździe do Władywostoku. proponuję porozmawiać z trenerem, a nie zaczynać tekst od komentarza...

->
tenis stołowy jest mało widowiskowym spo...
|df
2010.04.25
00:26
tenis stołowy jest mało widowiskowym sportem, trochę elitarnym