a
a
Wieloletnie wyczyny sportowe tenisistek powinny przyczynić się do tego, by w Tarnobrzegu powstał ośrodek tenisowy z profesjonalnym zapleczem treningowym i szkoleniowym. Biorąc pod uwagę sukcesy KTS można zakładać, że znaleźliby się chętni do sfinansowania tego przedsięwzięcia. Jego realizacja nie byłaby oczywiście możliwa bez udziału władz miasta i środków z UE.
W ośrodku nasze mistrzynie miałyby profesjonalne warunki treningowe, mogłyby w nim być także organizowane obozy szkoleniowe dla polskich i zagranicznych pingpongistek i pingpongistów. Dodatkowo działałaby przy nim szkoła sportowa i sędziowska. Tarnobrzeg zostałby stolicą tenisa stołowego.
CO Z MECZAMI?
O ile stworzenie ośrodka szkoleniowego to zadanie trudne, wymagające wizji, dużej motywacji i sztabu kompetentnych osób, to organizacja meczów międzynarodowych lub turniejów nie należy już do skomplikowanych wyczynów. Niestety sukcesy KTS nie wpłynęły także i na tę sferę życia sportowego. W Tarnobrzegu praktycznie nie odbywają się mecze międzypaństwowe, nie ma też profesjonalnych turniejów ogólnopolskich, o zagranicznych nie wspominając.
Niewiele Polskich miast może poszczycić się drużynami, które od lat zdobywają mistrzostwo kraju i są w czołówce europejskich rozgrywek. Z tego powodu wydaje się, że Tarnobrzeg powinien starać się wykorzystać sukcesy KTS do własnej promocji i kreacji wizerunku, które w dzisiejszym świecie są koniecznym narzędziem marketingowym do przyciągania potencjalnych inwestorów. Mogłoby się tak stać m.in. dzięki kampanii reklamowej np. pod hasłem „Miasto Mistrzyń” lub "Miasto Sukcesu”. Także i tej szansy nie wykorzystano.
Lista zmarnowanych możliwości jest znacznie dłuższa. Pozostaje mieć nadzieje, że ktoś wreszcie wpadnie na pomysł, jak spożytkować wieloletnie sukcesy pingpongistek i trenera Zbigniewa Nęcka. Nie wystarczą spotkania z włodarzami, wręczanie kwiatów i odznaczeń. Chodzi przede wszystkim o konkrety, których nie ma. Czyli ze złotego rogu zostaje tylko sznur...
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS