Kolejny raz koszykarze Siarki pokazali, jak trudno jest w tym zespole o motywację, jeśli naprzeciw staje potencjalnie słabszy przeciwnik. W Wałbrzychu podopieczni Pyszniaka przegrali pierwszą i trzecią kwartę, w tym trzecią znacznie, bo aż 11 punktami. Słabo spisywała się defensywa Siarki, szczególnie w kryciu rzutów z obwodu, stąd aż 33 punkty rywali zdobyte zza linii 6.25.
Siarka nie potrafiła wykorzystać osłabienia przeciwnika wynikającego z fatalnej dyspozycji ich lidera, Marcina Sterengi, (zdobył zaledwie 2 punkty, będąc na parkiecie przez 24 min) i dopiero w czwartej kwarcie, dzięki celnym rzutom wolnym Michała Barana i trafionej trójce Bartka Krupy, zapewniła sobie zwycięstwo w Wałbrzychu.
VICTORIA GÓRNIK WAŁBRZCH - ASK KS SIARKA TARNOBRZEG 67:78 (20:18), (11:22), (17:10), (19:28)
Siarka: Miś 22, Barycz 18, Baran 15, Krupa 9, Czerwonka 9, Pisarczyk 4, Szpyrka 4, Woźniak 0.
Victoria: Buczyniak 15, Jakóbczyk 13, Józefowicz 13, Matczak 11, Wróbel 7, Grzywa 4, Stochmiałek 2, Sterenga 2, Pieloch 0.