a
a
Kolejnym rywalem Siarki jest zajmująca ostatnie miejsce w tabeli drużyna z Katowic.
Od pierwszych minut meczu na parkiecie toczyła się ostra walka, pełna fauli i niecelnych zagrań. W drużynie tarnobrzeżan dobrze rozpoczął spotkanie Adrian Czerwonka, trafiając raz po raz celne dwójki. Wśród białostocczan prym wiedli Rafał Kulikowski i Mariusz Rapucha, dla których wyżej notowany rywal nie stanowił żadnej przeszkody w sobotnim spotkaniu. Wyrównana gra „punkt za punkt” toczyła się przez całą pierwszą połowę, a o prowadzeniu Siarki przed przerwą zadecydowały celne trójki Tomasza Pisarczyka i Bartosza Krupy.
Trzecia kwarta należała do gospodarzy, dzięki świetnej grze wysokich Marculewicza, Brzozowskiego i Kulikowskiego, Żubry zakończyły tę ćwiartkę z siedmiopunktową przewagą. Ostatnie dziesięć minut podopieczni Marka Kubiaka walczyli bez rozgrywającego, Rapuchy, zdjętego z parkietu za pięć przewinień. Wyraźne osłabienie w szeregach rywala skrzętnie wykorzystali tarnobrzeżanie, sukcesywnie zwiększając dorobek punktowy. Na kilka sekund przed końcem białostocczanie mieli jeszcze szansę przechylić losy spotkania na własną korzyść, jednak Zabielski i Szczepański nie trafili rzutów zza linii 6,25.
Żubry Białystok - ASK KS Siarka Tarnobrzeg 75:76 (16:19, 22:20, 25:17, 12:20)
Siarka: Barycz 18, Czerwonka 17, Baran 10, Miś 10, Szpyrka 8, Pisarczyk 7, Krupa 6, Uriasz 0, Ucinek 0, Rabka 0.
Żubry: Kulikowski 20, Brzozowski 14, Zabielski 13, Marculewicz 10, Zalewski 7, Rapucha 6, Bajer 5, Szczepiński 0.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS