autor: Agnieszka Nycz / 10.02.2010
a |a |a

Koszykówka: z Katowicami „po profesorsku” (fotoreportaż)

Różnicą 18 punktów tarnobrzescy koszykarze pokonali akademików z Katowic, osiągając momentami ponad trzydziestopunktową przewagę. Pojawienie się w ostatniej kwarcie na parkiecie głębokich rezerw Siarki wyrównało szanse i pozwoliło drużynie gości zaistnieć na parkiecie.

W środowym spotkaniu, największą liczbę punktów dla Siarki zdobył Bartosz Krupa, 18. W środowym spotkaniu, największą liczbę punktów dla Siarki zdobył Bartosz Krupa, 18.
fot. Piotr Morawski

dodatkowe zdjęciaZobacz więcej zdjęć w galerii! +

Pierwszą kwartę tarnobrzeżanie potraktowali nieco rozgrzewkowo, dając gościom dużo swobody pod własnym koszem. Od początku spotkania trener Pyszniak desygnował do gry młodego Woźniaka, który dzięki dwójkowej akcji z Baranem zdobył w tej części meczu dwa punkty. Celne trójki zaliczył Barycz a o wyniku kwarty (23: 20) zadecydował kosz Pisarczyka rzucony w ostatnich sekundach.

– Wyłączając początek, dzisiaj na parkiecie chłopaki zaprezentowali lepszą grę niż w Białymstoku, podchodząc bardziej poważnie do zawodów z teoretycznie słabszym przeciwnikiem – komentował Pyszniak. – W konsekwencji swobodnie wygrali mecz, który powinno było się wygrać – dodał.

„Dobra koszykówka” w wykonaniu Siarki rozpoczęła się od początku drugiej kwarty, celną trójką Krupy. Swoje dołożyli Miś i Barycz i po niespełna 3 minutach gospodarze zdobyli 10 oczek przy zerowej skuteczności katowiczan.  – Do meczu podeszliśmy mocno skoncentrowani, nie lekceważąc akademików. Ta taktyka przyniosła nam oczekiwany, pozytywny rezultat - powiedział Barycz. Twarda i skuteczna gra Siarki mocno zdeprymowała przeciwników, niepotrafiących znaleźć skutecznej recepty na zwycięstwo. Końcowy wynik 47: 31 ponownie ustalił Pisarczyk rzutem za dwa równo z końcową syreną.

PO PRZERWIE

Trzecia odsłona rozpoczęła się niemal identycznie jak druga, celnym rzutem zza linii 6, 25 Krupy. Punkty Barana i Barycza dopełniły całości i gospodarze kolejny raz zdobyli 10 oczek bez odpowiedzi rywala. W obliczu obecności pod koszem Barycza i Misia, katowiczanie próbowali rzutów z dystansu widząc w tym elemencie jedyną szansę na powiększenie mizernej zdobyczy punktowej. –Znów świetnie zagrała nasza defensywa, chłopaki nie pozwolili rywalowi zbyt dużo ugrać – komentował Pyszniak.

Ostatnią kwartę tarnobrzeżanie przegrali wysoko, 6:15. Grając głębokimi rezerwami, gospodarze w dość niefrasobliwy sposób tracili piłkę, nie popisując się w dodatku celnością. - Czwartą kwartę dedykuje wszystkim malkontentom, niezadowolonym z niewielkiego udziału młodzieży w dotychczas rozegranych meczach - powiedział Pyszniak.  – Pozdrawiam ich i mam nadzieje, że z tego, co zobaczyli wyciągną wnioski – dodał.

Siarka Tarnobrzeg – AZS AWF Katowice 80:62 (23:20, 24:11, 27:16, 6:15)

Siarka:
Barycz 16, Czerwonka 6, Baran 11, Miś 2, Szpyrka 8, Pisarczyk 15, Krupa 18, Uriasz 0, Ucinek 2, Rabka 0, Woźniak 2, Bąk 0.
Katowice: Dziemba 6, Leszczyński 2, Koczwara 0, Jurga 4, Zając 5, Piotrkowski 12, Gembus 9, Milewski 14, Wójciak 10.


autor: Agnieszka Nycz / 10.02.2010
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz