autor: AN / 06.12.2009
a |a |a

Koszykówka: Siarka znów wygrywa (fotoreportaż)

Tarnobrzescy koszykarze w końcu przełamali serię porażek, pokonując w sobotę Tempcold AZS Politechnika Warszawska 80:68. Do zwycięstwa gospodarzy poprowadził Piotr Miś, zdobywca 25 punktów.

Następny mecz tarnobrzeżanie rozegrają w sobotę, w Lublinie, z tamtejszym Olimpem Następny mecz tarnobrzeżanie rozegrają w sobotę, w Lublinie, z tamtejszym Olimpem
fot. Piotr Morawski

dodatkowe zdjęciaZobacz więcej zdjęć w galerii! +

Mecz miał dwie odsłony, w pierwszej tarnobrzeżanie prezentowali się niemrawo, tak jak gdyby wciąż jeszcze grypa rządziła w ich szeregach. W drugiej, podopieczni Pyszniaka zdecydowanie poprawili grę, co dość szybko zaowocowało kilkupunktową przewagą. W spotkaniu XIII kolejki, po pauzie spowodowanej kontuzją,  pojawił się Michał Baran, jeden z filarów tarnobrzeskiej drużyny.

W ciągu pierwszych dwudziestu minut z parkietu wiało nudą i amatorszczyzną. Oba zespoły zagrały bez polotu, z kiepską skutecznością, bez pomysłu na grę tak w ofensywie, jak i w ataku. Gospodarze nie wykorzystali słabości przeciwnika, jego młodości i niedoświadczenia, kolejny raz pokazując, że nie lubią i nie potrafią grać w roli faworyta. Nie pomogła obecność pod koszem Misia i Marculewicza, dwóch najwyższych w drużynie miejscowych, do przerwy Siarka przegrywała 37:41.

PO PRZERWIE

Druga połowę gospodarze rozpoczęli od dynamicznej akcji Czerwonki za dwa punkty. W odpowiedzi Nowakowski rzucił celnie z pod kosza i wynik wciąż oscylował w granicach czterech punktów straty. Gra „kosz za kosz” utrzymywała się przez większą część trzeciej kwarty, dopiero na niespełna cztery minuty do końca, trafione rzuty Barana, Krupy i Misia wyciągnęły Siarkę na kilkupunktowe prowadzenie. W obliczu nagłej ofensywy siarkowców warszawiacy stracili całą pewność siebie, zaczęli popełniać błędy, ochoczo wykorzystywane przez rozpędzonych tarnobrzeżan. Dobra gra w defensywie i poprawna dyspozycja strzelecka sprawiły, że miejscowi nie oddali inicjatywy przeciwnikowi, wygrywając spotkanie 80:68.

Po meczu Zbigniew Pyszniak, trener Siarki nie krył zdenerwowania postawą swoich zawodników w pierwszej połowie - W szatni powiedzieliśmy sobie, że albo weźmiemy się do pracy albo nic z tego nie będzie. Zaczęliśmy dobrze bronić, Szpyrka dał niezłą zmianę i udało się wygrać – powiedział Pyszniak. – Dobrze, że wszystko tak się skończyło, obawiałem się tego meczu, przeciwnik był niewdzięczny, zawsze walczący, minimalnie przegrywający lub wygrywający – dodał.

Krótka ławka Siarki martwi trenera - Pech i kontuzje nas nie omijają, po dzisiejszym spotkaniu Czerwonka utyskuje na plecy, a Szpyrka naciągnął pachwinę. Najgorzej jest z Michałem Marciniakiem, chłopak przez pięć lat nie narzekał na poważniejsze urazy a teraz problemy z kolanem ciągną się już od dłuższego czasu – wyjaśnił. – Mam nadzieje, że w przeciągu najbliższych dwóch tygodni dołączy do chłopaków, a gra zarówno podstawowych zawodników jak i rezerwowych ulegnie poprawie - podkreślił trener.

Siarka Tarnobrzeg - Tempcold AZS Politechnika Warszawska 80:68 (21:19, 16:22, 25:11, 18:16)

Siarka: P. Miś 25, A. Czerwonka 18, B. Krupa 17, M. Baran 7, Z. Marculewicz 6, K. Szpyrka 5, M. Rabka 2, K. Woźniak 0, K. Uriasz 0.
Tempcold: K. Sulima 13, M. Ponitka 13, T. Jaremkiewicz 12, M. Nowakowski 9, M. Kret 8, M. Michalak 5, M. Exner 4, R. Szymański 4, S. Kowalczyk 0, K. Łańcucki 0, M. Kucharek 0.

.


autor: AN / 06.12.2009
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz