autor: Łukasz Anioł / 07.11.2009
a |a |a

Koszykówka: Druga wygrana Stali w PLK

Dość nieoczekiwanie Stal na własnym parkiecie pokonała PGB Basket Poznań 93:83 (23:29, 24:12, 22:16, 24:26). Do zwycięstwa poprowadził gospodarzy Amerykanin David Godbold, zdobywca 26 punktów.

Zażarta walka na parkiecie. Stalówka odnosi drugie ligowe zwycięstwo. Zażarta walka na parkiecie. Stalówka odnosi drugie ligowe zwycięstwo.
fot. Piotr Morawski +

Pierwsza ćwiartka spotkania przebiegała pod dyktando gości, którzy spokojnie i skutecznie rozgrywali atak pozycyjny. W „Stalówce" zawodziła skuteczność w rzutach spod kosza. Mnożyły się straty. Po 10 minutach goście prowadzili 23:29.

Druga kwarta rozpoczęła się nerwową grą Stali w ataku i czterema z rzędu nieudanymi atakami. Dopiero Michał Wołoszyn trójką dał sygnał gospodarzom do ataku. Goście złapali szybko cztery przewinienia i każdy kolejny faul przyjezdnych kończył się rzutami wolnymi zawodników Stali. Gospodarze skrzętnie to wykorzystali. Dodatkowo nie zawodziła ich skuteczność zza linii 6,25 m. Stalowcy doprowadzili szybko do wyrównania. Po rzutach Miszczuka i Loyda wyszli na prowadzenie 47:41.

PO PRZERWIE

Kolejne 10 minut rozpoczęło się punktami Gabińskiego i Loyda. Stal małymi krokami zwiększała swoją przewagę. Drużynę gości do ataku podrywał Zbigniew Białek. Goldbold był klasą sam dla siebie zarówno w obronie jak i ataku imponował spokojem i skutecznością. Przedostatnia kwarta skończyła się punktami Szawarskiego, ale to zielono-czarni prowadzili 10 punktami.

Ostatnia odsłona emocjonującego widowiska była walką łeb w łeb. PBG Basket często trafiał z dystansu ale „Stalówka" konsekwentnie i dokładnie rozgrywała atak pozycyjny i utrzymywała bezpieczną przewagę. Drużyna z Poznania próbowała twardej obrony, ale przypłacili to pięcioma faulami, kolejno Duvniaka i Szawarskiego. Kibice na kilka minut przed zakończeniem spotkania domagali się od trenera Pamuły by po kilkunastomiesięcznej przerwie dał szansę gry Pawłowi Pydychowi. Wychowanek i ikona Stali nie miał jednak okazji wejść na parkiet, ale sezon jeszcze jest długi i z pewnością będzie miał okazję przypomnieć się stalowowlskiej publiczności.

Stal: Godbold (26), Gabiński (15), Loyd (15), Miszczuk (11), Andrzejewski (9), Woloszyn (6), Partyka (5), Klima (5), Jarecki (1), Kasiulevicius.

PBG Basket: Białek (18), Ciricz (13), Waczyński (13), Radke (11), Graves (11), Kliajewicz (8), Szawarski (5), Duwnjak (4), Bartosz, Semmler.

Sędziowie: Marek Maliszewski, Karina Kamińska, Robert Zieliński.


autor: Łukasz Anioł / 07.11.2009
 
Dodaj komentarz
Komentarze (2)

->
nareszcie
|witorio
2009.11.07
21:34
W końcu doczekaliśmy się zwycięstwa Stalówki w niezłym stylu. Pomimo, że było trochę nerwowości w poczynaniu naszej drużyny to mecz mógł się podobać. A to czy dość nieoczekiwanie wygrała nasza drużyna jak sugeruje pan moderator to bym się spierał. Bo jeżeli nie ze Zniczem J. , Poznaniem, Polonią Wa-wa x 2, Kotwicą K to z kim ??? Są to zespoły w naszym zasięgu. gratulacje i powodzenia

->
wedlug mnie to zwyciestwo jest mila nies...
|fun
2009.11.08
23:01
wedlug mnie to zwyciestwo jest mila niespodzianka bo druzyna Stali jest w budowie...a taki trenerski wyga jak Kijewski stanowi 50% wartosci druzyny...mysle ze z meczu na mecz bezie coraz lepiej bo druzyna bedzie sie zgrywac a sklad mamy calkiem calkiem...POzdro dla kumatych