autor: Anna Różańska / 01.10.2009
a |a |a

Kościół wspomina św. Teresę

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus krótko przed swoją śmiercią przyrzekła, że będzie z nieba spuszczać na ziemię "deszcz róż". Róże oznaczają łaski, które za jej wstawiennictwem ludzie będą otrzymywać. Mimo że była prostą, nie znającą się na teologii dziewczyną, Jan Paweł II nadał świętej tytuł doktora Kościoła

Mała Tereska jest doktorem Kościoła Mała Tereska jest doktorem Kościoła
fot. www.sw.tereska.pl +

Wczoraj Kościół obchodził wspomnienie św. Teresy z Lisieux. Jest ona niezwykle popularną postacią wśród wyniesionych na ołtarze. Żyła pod koniec XIX wieku, miała zaledwie 24 lata gdy zmarła na gruźlicę. Jej krótkie życie było naznaczone wieloma cierpieniami.

CHCĘ BYĆ ŚWIĘTĄ

Gdy miała 10 lat zapadła na ciężką chorobę, z której jak sama mówiła cudownie uzdrowiła ją Matka Boża. W 1884 r. w wieku 11 lat zapisała w swoim pamiętniku, że w czasie pasterki w noc Bożego Narodzenia przeżyła "całkowite nawrócenie". Odtąd zaczęła się jej wielka droga ku świętości. Do Karmelu - zgromadzenia zakonnego wstąpiła jako 16. letnia dziewczyna. Zaraz przy wejściu do klasztoru powzięła dwa postanowienia, które stały się jej drogowskazem: " Chcę być świętą" i " Przybyłam tu, aby zbawiać dusze, a  nade wszystko modlić się za kapłanów."

ŻADNEJ ULGI

Była osobą pogodną i radosną. Jednak jej pobyt w zakonie nie był usłany różami. Była wyjątkowo surowo traktowana przez swoją przełożoną, która uważała, że dziewczyna jest niepoważna i lekkomyślna. Innym ciężarem świętej była opieka nad starą i kaleką zakonnicą, która nie umiała zdobyć się na słowo podzięki, ale stale gderała i mnożyła swoje wymagania. Na rok przed śmiercią, w 1897 roku, zaczęły się pojawiać u Teresy pierwsze objawy daleko już posuniętej gruźlicy. Przeżywała tortury, nękały ją osłabienie, uciążliwy kaszel, duszności i krwotoki. Mimo tego przełożona lekceważyła jej stan i nadal stosowała wobec niej drakońskie środki. Prawie do samej śmierci musiała pełnić normalne prace i pokuty zakonne.

UDRĘKI I WĄTPLIWOŚCI

Oprócz gruźlicy doświadczała też ogromnych ciemności duchowych. Mawiała: " Chociaż nie mam poczucia żywej wiary, staram się żyć według niej. Jestem gotowa wylać ostatnią kroplę krwi, aby zaświadczyć o istnieniu nieba." Jest autorką "Dziejów duszy", autobiografii, która należy do klasyki karmelitańskiej. To dzieło jest niezwykłą opowieścią, która zawiera szokujące wyznania młodej zakonnicy oraz ukazuje trudną drogę do wiary i świętości. Z jej głębi wyłania się nadzwyczajna mądrość Teresy, doktora kościoła. Papież Jan Paweł II mówił, że w jej pismach odnaleźć można samą istotę wiary, ujętą „w ramy oryginalnej i nowatorskiej wizji”.


autor: Anna Różańska / 01.10.2009
 
Dodaj komentarz
Komentarze (1)

->
|fd
2009.10.01
09:31
:)