autor: Anna Różańska / 23.09.2009
a |a |a

Wspomnienie świętego ojca Pio

Ojciec Pio - niezwykły człowiek i zakonnik, całe swoje życie poświęcił Bogu i bliźnim. Przez ponad 50 lat nosił stygmaty na rękach, nogach i w boku, które były przyczyną nieustającego cierpienia. Mija 41. rocznica śmierci tego świętego. Dziś trumna z jego ciałem, dotąd wystawiona na widok publiczny w klasztorze w San Giovanni Rotondo, zostanie bezpowrotnie zamknięta.

Ciało świętego przez ponad rok było wystawione na widok publiczny Ciało świętego przez ponad rok było wystawione na widok publiczny
fot. Lorenzo +

Kapucyn urodzony w 1887 roku dorastał w Pietrelcinie, małej wiosce na południu Włoch. Choć od narodzin był słaby i chorowity już w piętnastym roku życia zdecydował, że zostanie kapłanem i podejmie surowy tryb zakonnego życia. Większośc swojej posługi kapłańskiej spędził w klasztorze w San Giovanni Rotondo. Był bardzo gorliwym księdzem, oddanym, czyniąc ze swojego życia pokutę i ofiarę przebłagalną za dusze grzeszników.

NIEZWYKŁE UMIEJĘTNOŚCI

W 1918 roku podczas modlitwy na chórze klasztoru otrzymał bolesne stygmaty, które towarzyszyły mu aż do śmierci. Ten dar był powodem wielu pomówień i kontrowersji w kręgach samego Kościoła.

Ojca Pio cechowała niespotykana dobroć i wielkoduszność, ale był też człowiekiem bardzo porywczym. Spędzał często całe dnie w konfesjonale, spowiadając długie kolejki penitentów. Potrafił wyrzucić człowieka sprzed kratek, jeżeli wyczuł w nim nieszczerość i fałsz. Posiadał wiele charyzmatów. Umiał posługiwać się obcymi językami bez wcześniejszej ich znajomości oraz miał dar czytania ludzkich serc. Za jego pośrednictwem doszło do wielu uzdrowień, nawet przypadki beznadziejne nie były dla niego przeszkodą. Sam mawiał: "To nie ja uzdrawiam, lecz Pan. Ja się tylko modlę."

Umiał też prorokować, przepowiedział ówczesnemu Karolowi Wojtyle, że zostanie papieżem. Jednym z najciekawszych i najbardziej tajemniczych zdolności kapucyna była tzw. bilokacja, czyli możliwość przebywania w dwóch miejscach jednocześnie.


autor: Anna Różańska / 23.09.2009
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz