a
a
Ze statystyk wynika, że ilość wróżek wzrasta. Ta liczba staje się wymienna z grupą księży. Nie oszukujmy się, grono powołań duszpasterskich i zakonnych spada, a w zamian z każdym dniem przebywa tzw. pań mających moc czynienia czarów. Ni cdziwnego, bo to bardzo opłacalna praca.
Kolejny dzień. Stalowa Wola przed południem. Słońce świeci. Pędzę na zajęcia, jak co tydzień o tej identycznej porze. Praktycznie wszystko jest takie samo, nawet dziś cyganki stoją o tej samej porze, w tym samym miejscu. Nie zraża ich mój szybki chód. Próbując zatrzymać, zachęcają: Piękna, może powróżyć? Mylnie łudzą się, że gdybym nie spieszyła się, to z pewnością pokusiłabym się o to. Bo przecież wszyscy tak ślepo dążą do poznania swojej przyszłości.
- W dzisiejszych czasach, to wszystko takie niepewne – bidulą starsze panie. - To nie to, co za naszych czasów, kiedy i praca była, dzieci były, mąż, jakoś tak pewniejsze czasy – kontynuują. (...) Innym razem w Domu Dziecka. Idąc z jednym z dzieci do pokoiku zabaw, chcąc nie chcąc, zasłyszałam pewną rozmowę. Zabiegana pani wchodzi do pokoju obok i na dzień dobry relacjonuje koleżance coś w stylu: Ty, słuchaj, nie uwierzysz. Idę sobie na dworzec autobusowy, a tu pseudowróżki mnie zatrzymują. Krzyczą: My, pani przyszłość przepowiemy. A ja na to, że się spieszę na autobus. Po czym zabłysnęły inteligencją i nie odpuszczając, dalej namawiają: Czeka pani długa podróż. A ja im na to: To ja i bez tego, wiem, że mnie czeka.
Wielkie mi coś, okazuje się, że przy odrobinie inteligencji każdy z nas może mieć predyspozycje do wróżenia.
Dlaczego jednak niektórzy dają się usidlić horoskopom, tarotom i innym „cudom”? Miałam kolegę, który stwierdził, że z ciekawości. Poszedł i rzeczywiście, podobno sprawdziło się to, co mu przepowiedziała. Pytanie, czy aby na pewno nie uzyskała wcześniej żadnych informacji od niego? A może tak dobra jest w strzelaniu, że nie musi się wybierać na strzelnicę. To dlaczego jeszcze do tej pory w totka nie wygrała?

Dzięki temu, ludzie jakoś czują się pewniej, bezpieczniej, po prostu lepiej. Bo kto, jeśli nie wróżka, może znac prawdę? Jak już mieliśmy okazję poczuć na własnej skórze i jak za każdym razem przekonujemy się, że na naszych nowatorskich polityków nie ma co nawet liczyć. Kościoły przez wybryki księży również nie wzbudzają wiarygodności wśród społeczeństwa, a bliźni, taktykę kłamstwa opanowali nie lada do perfekcji.
Chociaż z drugiej strony, wiele mają ze sobą wspólnego – naobiecują, a jak przyjdzie, co do czego, nie ma kto ich spełnić… Obiecanki cacanki, a głupiemu radość. Na szczęście w politykę się nie bawię, a do wróżek nie chodzę ani tyle.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS