a
a
Niedzielna eucharystia w katedrze pod przewodnictwem bp Krzysztofa Nitkiewwicza
Uroczystości rozpoczęły się w sobotę w bazylice katedralnej. O godz. 15:00 została odmówiona koronka do Bożego Miłosierdzia, po której wyruszyła procesja z relikwiami błogosławionego do kościoła seminaryjnego pw. św. Michała Archanioła. Odbyło się tam nabożeństwo, które poprowadził bp Nitkiewicz.
WSPOMNIENIE MISTRZA
W niedzielę po mszy odprawionej o godz. 9:00 w kaplicy seminaryjnej ruszyła ponownie procesja z relikwiami do katedry, gdzie została odprawiona uroczysta msza św. pod przewodnictwem pasterza diecezji sandomierskiej. Ordynariusz powitał wszystkich przybyłych, zwracając jednocześnie uwagę na pamięć o błogosławionym. - Wiemy dobrze, że wszyscy błogosławieni i święci już za życia wyróżniali się w swoich środowiskach. Nikt nie był obojętny wobec nich, z jednej strony wzbudzali podziw, z drugiej niepokój, bo obnażali słabości i braki innych - mówił. - Błogosławiony Wincenty żył właśnie w ten sposób, tak był postrzegany przez sobie współczesnych i potomnych. Jego wspomnienie pozostało żywe do naszych czasów, a szczególnie tutaj w kapitule sandomierskiej, której przewodził - akcentował.
HISTORIA I ZACHĘTA
Homilię wygłosił opat cystersów z Mogiły o.Piotr Chojnacki, który podkreślał zasługi wielkiego kronikarza.
- Jego osoba ma dla nas znaczenie nie tylko jako postać zasłużona dla ojczyzny, ale również jako człowieka pełnego cnót, które można naśladować. To co napisał Wincenty to nie tylko czysta historia, to także zachęta do dobrego życia w wymiarze indywidualnym i społecznym - powiedział kaznodzieja.
Niedzielne święto diecezji zgromadziło wielu gości reprezentujących duchowieństwo oraz władze państwowe i publiczne. Byli ojcowie cystersi i dominikanie, klerycy sandomierscy oraz członkowie kapituł m.in. z Kielc, Fromborka i Stalowej Woli. Obecni byli także przedstawiciele oświaty, służb mundurowych, poczty sztandarowe, a także rycerstwo sandomierskie.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS