a
a
Papież, nawiązując do wydarzeń Wielkiego Czwartku, umył nogi dwunastu kapłanom. Wcześniej w homilii przypomniał, że Kościół narodził się z modlitwy Jezusa za swoich uczniów. Ta modlitwa – powiedział – daje nam pewność ciągłości Kościoła w historii. Jednocześnie jest też dla nas wezwaniem do rachunku sumienia, abyśmy zobaczyli, na ile w naszym życiu urzeczywistnia się to wszystko, o co Chrystus prosił Ojca w modlitwie kapłańskiej.
W swej homilii Benedykt XVI odniósł się do pożegnalnego spotkania Jezusa z uczniami, opisanego w Ewangelii św. Jana. Rozpoczyna się ono od gestu umycia nóg, który w sposób symboliczny ujmuje całe dzieło odkupienia – zauważył. Po nim następuje mowa pożegnalna, która jest syntezą przesłania Chrystusa. W końcu staje się ono modlitwą do Ojca za Kościół.
Papież mówił też o potrzebie poznania prawdziwego Boga. Na tym bowiem, jak stwierdził Jezus w mowie pożegnalnej, polega życie wieczne. Podkreślił że życie wieczne to coś więcej niż tylko egzystencja po śmierci. - Chodzi tu raczej o życie autentyczne i pełne, które rozpoczyna się już tu na ziemi, dzięki poznaniu Boga. Poznanie to nie ma jednak charakteru czysto zewnętrznego, lecz jest przyjęciem objawienia, a raczej objawiającego się Boga, wejście z Nim w relację – powiedział Benedykt XVI.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS