a
a
Zakonnicy nie przypisują sobie żadnej mocy i nadzwyczajnych zdolności. Twierdzą, że to Bóg dokonuje poprzez nich dzieła uleczenia. Obaj należą do grupy charyzmatycznej Odnowa w Duchu Świętym. Podróżują po Polsce i wśród Polonii na całym świecie. Odprawiają msze oraz rekolekcje zamknięte lub z indywidualnym prowadzeniem.
-Mówią o nas, że jesteśmy wypełnieni boską energią. Albo, że jesteśmy uzdrowicielami. Jedno i drugie to bzdura - broni się ojciec Knapczyk. - Prawdziwą siłą jest miłość a moc pochodzi z modlitwy, wszystko zależy od Boga. Uzdrowić może tylko ten, który został powieszony na krzyżu. My pełnimy tylko posługę duszpasterską - wyjaśnia.
Franciszkanie działają zawsze według podobnego schematu. Po odprawieniu eucharystii wystawiany jest Najświętszy Sakrament i zakonnicy rozpoczynają swój obrzęd. Ojciec Witko mówi o różnych chorobach i dolegliwościach, na które cierpią zebrani w kościele ludzie. Bóle głowy, niedomagania, problemy z kręgosłupem i stawami, wszelkiego rodzaju psychiczne i duchowe trudności, nałogi i grzechy, również choroby śmiertelne jak rak czy guzy - mogą ustąpić dzięki modlitwie wstawienniczej i błogosławieństwu przez nałożenie rąk. Przede wszystkim jednak nic nie da się zrobić bez nadziei, miłości i silnej wiary chorego.
Ojciec Józef Witko potrafi wskazać przypadki chorób i problemy zgromadzonych ludzi. Nie wymieniając imienia i nazwiska opisuje głośno ich stan. Potem prosi by osoby, które coś poczuły, jakieś ciepło, mrowienie czy doznały w jakiś inny sposób dotknięcia, podeszły do ołtarza. Zwykle podchodzi wielu, niesamowicie się wzruszają. Na koniec bracia udzielają wszystkim błogosławieństwa.
W uzdrowicielski dar zakonników można wierzyć lub nie. Faktem jest jednak, że po spotkaniu z nimi wielu wiernych odchodzi przemienionych.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS