27.05.2009
a |a |a

Pokolenie JP II - autentyczny ruch czy twór medialny?

Chwilowa moda czy prawdziwe Pokolenie JPII - jak zmieniła się młodzież prawie pięć lat po śmierci papieża.

W przyszłym roku przypadnie piąta rocznica śmierci Jana Pawła II. W kwietniu 2005 r. Polacy organizowali białe marsze, msze na placach, kościoły były pełne, w oknach paliły się świece. - Nie ma lepszego od Jana Pawła II - skandowali wspólnie kibice Legii i Polonii, podobne okrzyki słychać było w Krakowie w czasie mszy na stadionie Cracovii, gdzie byli obecni również fani Wisły.

NOWA GENERACJA

Szczególnie widoczna była spontaniczna i emocjonalna reakcja młodych ludzi, to oni wysyłali SMS-y oraz e-maile z informacjami o organizowanych akcjach i spotkaniach mających na celu manifestację szacunku, przywiązania do papieża. Dzienikarze i publicyści ogłaszali, że na naszych oczach narodziła się nowa generacja - Pokolenie JPII.

Zdaniem Krzysztofa Dąbrowskiego, studenta Uniwersytetu Warszawskiego, mówienie o Pokoleniu JPII to przesada. Z tą opinią stanowczo nie zgadza się Monika, pracownica jednej ze spółek skarbu państwa. - Nauczanie Jana Pawła II zmieniło i zmienia moją postawę wobec życia. Jego świadectwo wiary oraz nadziei, nawet w obliczu śmierci, dodaje mi odwagi, pozwala podejmować nowe wyzwania - uważa. Opinie na temat istnienia Pokolenia JPII są podzielone. - Miarą przynależności do Pokolenia JPII nie powinna być ilość wylanych przed rokiem łez, lecz konsekwencja w realizowaniu w codziennym życiu nauczania Jana Pawła II - uważa Grzegorz Górny, b. redaktor naczelny tygodnika "Ozon". - Przypomina o tym choćby przykład kibiców Wisły i Cracovii, którzy rok temu padali sobie w ramiona, a dziś się zabijają.


27.05.2009
 
Dodaj komentarz
Komentarze (1)

->
to już pięć lat?!
|imperator
2009.09.05
21:57
to już pięć lat?!