autor: o. Krzysztof Ołdakowski SJ / 01.11.2011
a |a |a

O. Ołdakowski: dzień Wszystkich Świętych - dzień udanego życia

Dzień Wszystkich Świętych jest dniem udanego życia, świętem tych wszystkich, którzy przeszli przez tę ziemię dobrze czyniąc, wszystkich nieoficjalnych świętych. Tych nie wyniesionych na ołtarze przez Kościół, ale wyniesionych do nieba przez Boga. Ich pełna lista znana jest tylko Jemu. Wierzymy, że to nie tyle oni potrzebują naszej modlitwy, ale odwrotnie to my możemy ich prosić o pomoc. Wierzymy, że spotkamy się z nimi kiedyś w niebie.

o. Krzysztof Ołdakowski o. Krzysztof Ołdakowski
fot. www.deon.pl +

Obraz nowego nieba, przyszłej przemienionej rzeczywistości, jaki utrwalił się w wyobrażeniach ludzi wierzących przypomina często świat wielkiej nudy, obraz trudnego do zniesienia wiecznego nabożeństwa. Tymczasem zbawienie oznaczało w Biblii wybawienie od niebezpieczeństwa. Odpowiedź Pana Boga na dramatyczne wołanie człowieka: „ratuj nas”, daleko bardziej przewyższyła oczekiwanie człowieka.

UKRYTY SKARB

Zaskakująca nowość to coś więcej niż ratunek „od”, to Dobra Nowina o Królestwie Bożym. Ono jest jak ukryty skarb lub drogocenna perła, które ktoś nieoczekiwanie znalazł. Ich wartość przekracza wszystko, co człowiek do tej pory osiągnął. Święty Paweł stwierdza, że człowiek, przy aktualnych możliwościach poznawczych nie jest w stanie wyobrazić sobie tego, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują (1 Kor 2, 9). Te słowa są jak studnia. Niosą też otrzeźwienie, gdybyśmy za bardzo chcieli zaufać naszym wyobrażeniom Boga i życia za bramą śmierci.

MAJESTAT I PIĘKNO

Sam Bóg wystarczy! Święta Teresa z Avila nie miała wątpliwości. Dzisiaj obecności Boga wszystkie inne wymiary przyszłego szczęścia bledną. Cóż to jest za oddawanie chwały Bogu? Chwała Boga oznacza Jego majestat i moc, a jednocześnie piękno i blask. Z niczym nie można jej porównać. Gdy Mojżesz ujrzał chwałę Bożą, promieniał tak, że Izraelici nie mogli patrzeć na jego oblicze. Gdy człowiek chwali Boga, wielbi Go, to niczego Mu nie dodaje, ale raczej oddaje i odbija. Przyjmowanie i oddawanie chwały Bogu, jest kwintesencją szczęścia, ponieważ potęga i moc, piękno, wspaniałość i blask Boga stają się jakby – poprzez odbicie w nas – naszym udziałem. On, który z istoty jest samym dobrem i najwyższym szczęściem, chce bez miary dzielić się z nami. W obecności Boga, gdy odsłoni przed nami swoją chwałę: majestat i piękno, potęgę, wspaniałość i blask – odwrócimy wzrok od wszystkiego innego.

W Uroczystość Wszystkich Świętych czytamy fragment Ewangelii przedstawiający początek Kazania na Górze, czyli orędzie Ośmiu Błogosławieństw. Te dwanaście wersetów stanowi jakby streszczenie całego przesłania chrześcijańskiego. Błogosławieństwa są okrzykami radości płynącej z poczucia, że Bóg staje po naszej stronie i nigdy nas nie opuści. Nie chodzi o to, aby pragnąć znaleźć się w stanie niesprawiedliwości, smutku czy zagrożenia życia, ale, aby zobaczyć w nich inną perspektywę. Te sytuacje pokazują, że prawdziwe szczęście wymaga przekroczenia siebie, popatrzenia na życie w Bożej perspektywie.

Zawierają propozycję budowania szczęścia na trwałym fundamencie, którego nic i nikt nie będzie mógł zniszczyć. Błogosławieństwa poczynając od ubóstwa w duchu aż po prześladowanie z powodu wyznawanej wiary ukazują, jakie sytuacje najbardziej otwierają człowieka na łaskawe działanie Boga. Są one takimi podpowiedziami ze strony Pana Boga, jaką drogą iść, aby nasze życie powiodło się, było udane i owocne, tak, jak życie tych, których dzisiaj wspominamy.

LUDZIE Z KRWI I KOŚCI

Święci to ludzie ogarnięci pasją Pana Boga, to jakby kolorowe okna, poprzez które można Go zobaczyć, a raczej jak przezroczyste kryształy – skupiające w sobie światło, które nie jest z tego świata. Byli ludźmi z krwi i kości, twardo stąpającymi po ziemi. Cechowały ich często: wielka zdolność przyjmowania cierpienia, ale także męstwo i odwaga w kroczeniu drogą wierności ideałom, nawet za cenę życia. Wcale nie uważali siebie za świętych, raczej za grzeszników. Mieli zdrowy dystans do siebie i poczucie humoru. Dzisiejsze święto jest potrzebne, aby Kościół przypadkiem o nikim nie zapomniał, albo zagubił kogoś, stojącego w długiej kolejce do kanonizacji.

Ten dzień przypomina nam, że świętych jest więcej niż się spodziewamy. Dzisiaj układamy prywatne litanie Świętych, którzy żyli wśród nas i zostawili ślad w naszym życiu. Każdy wpisuje do tej swojejlitanii wciąż nowe imiona, bliskich i kochanych osób. Są pewnie całkiem blisko nas, chociaż ich nie widzimy, tak jak Bóg, są bliżej nas niż nam się wydaje.


autor: o. Krzysztof Ołdakowski SJ / 01.11.2011
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz