a
a
Święta Wielkanocne są najważniejszymi dniami w Kościele Katolickim. Przygotowujemy się do nich przez 40-dniowy post, wyrzeczenia i rekolekcje.
Dwa pierwsze dni Triduum Paschalnego od wieków były traktowane przez gospodynie jako czas przygotowań świątecznych potraw. W domach rozchodziły się zapachy pieczonego chleba, ciast i rozmaitych mięs. Podobnie jest i dziś. Warto jednak wiedzieć, że Wielki Czwartek i Piątek to nie tylko tradycja kuchennych przygotowań, ale również dni, które mają nas przygotować do nadejścia Wielkiej Nocy, w której Chrystus zmartwychwstał.
W Wielki Czwartek, w kościołach odprawiane są nabożeństwa na pamiątkę ustanowienia przez Chrystusa sakramentu Eucharystii i kapłaństwa. - Starajmy się przeżyć ten dzień spokojniej niż inne. Warto zastanowić się nad tym, czym jest dla nas Eucharystia i czy rzeczywiście wierzymy w to, że pod postaciami chleba i wina staje przed nami sam Zbawiciel i pragnie zamieszkać w naszym sercu na zawsze - mówi ks. Paweł. Jak podkreśla kapłan to dobra okazja do zastanowienia się również nad naszą wiarą oraz modlitwę w intencji księży i powołań kapłańskich.
NARZĘDZIE ZWYCIĘSTWA
Wielki Piątek w tradycji, która wciąż jest kontynuowana w wielu rodzinach jest dniem przygotowań nie tylko jedzenia, ale i święconek. Ozdabiane są koszyczki i jajka - pisanki, kraszki lub rysowanki w zależności od techniki wykonania. Kiedyś zajmowały się tym głównie kobiety, teraz pomagają również dzieci. Warto wspomnieć, że w tradycji staropolskiej gospodynie dbały o to, aby tego dnia do domu nie wszedł żaden obcy mężczyzna, aby nie rzucił uroku na pisanki.
W Kościele drugi dzień Triduum przypomina śmierć Chrystusa. - Patrząc na krzyż powinniśmy pamiętać o tym, że nie jest to tylko narzędzie męki, ale przede wszystkim zwycięstwa i podziękować Jezusowi za to w naszej modlitwie - podkreśla ks. Paweł. - Tego dnia nie powinno zabraknąć wokół nas ciszy i skupienia, w których możemy uświadomić sobie obecność Zbawiciela. Warto zrezygnować na ten jeden dzień z telewizji i komputera, i znaleźć czas na modlitwę oraz adorację w kościele - dodaje.
"NIEUSTAJĄCA WIELKA SOBOTA"
W Wielką Sobotę zgodnie z wiekową tradycją odbywa się święcenie potraw. Kiedyś to księża odwiedzali domy, w których święcili wszystko to, co zostało przygotowane. Dziś wierni z ozdobionymi koszyczkami pełnymi jedzenia idą do kościoła, aby ksiądz pokropił je święconą wodą i odmówił modlitwę.
Trzeba jednak pamiętać, że to nie tylko na ogół radosny dzień święcenia potraw, ale także, jak zaznacza ks. Paweł, pogrzebania Boga oraz wielkiego oczekiwania na zmartwychwstanie. - To właściwie jest nasz dzień, ludzi żyjących w XXI wieku, który jest w pewnym sensie nieustającą Wielką Sobotą z powodu nie dostrzegania obecności Boga w naszym codziennym życiu - uważa kapłan.
Ks. Paweł radzi, aby w czasie modlitwy skupić się tego dnia na swoim życiu i zmarłych lub umierających. Warto też uświadomić sobie, że przecież każdy z nas kiedyś umrze i zastanowić się nad tym czy dotychczasowym życiem zasłużyliśmy na wieczność, a jeśli nie to, co możemy zmienić w tej kwestii.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS