autor: Ks. Krzysztof Ołdakowski SJ / 25.12.2011
a |a |a

Ks. Ołdakowski: Boże Narodzenie - światłość dla całej ludzkości

W Świętą Noc Narodzenia Pańskiego ukazała się – jak mówi Apostoł Paweł – dobroć Boga i Jego miłość do ludzi. Jest to „rosa”, która spłynęła z niebios, „słodycz”, która jak deszcz spadła z wysoka, aby przywrócić całemu stworzeniu sens życia oraz otworzyć bramę zbawienia. Dzisiejszej nocy zajaśniała Światłość, której towarzyszą dary ofiarowane całej ludzkości.

zdjecia/2011/12/24/ura_6050.jpg
fot. www.sandomierz.pl +

Pierwszym z nich jest radość, szczęście pierwotne, nietknięte, niemal instynktowne i szczere – „jak się radują we żniwa, jak się weselą przy podziale łupu”. Drugi dar światłości Pańskiej to pokój i wyzwolenie: jarzmo, drążek, pręt ciemiężców i oprawców zostają wreszcie skruszone przez Pana, który staje po stronie ludzi ubogich i uciśnionych. Ale darem największym jest ostatni z nich: „Dziecię nam się narodziło!”. Dziecię nadzwyczajne, znak nowego świata, a jego imiona będą: „Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju”. To dziecko jest początkiem nadziei, jego imiona są szczególne, niepowtarzalne jedyne: „Mesjasz, Pan, Zbawiciel”.

BÓG BLISKO CZŁOWIEKA

Narodzenie Jezusa Chrystusa stanowi pełnię wypowiedzi Boga o samym sobie. Prawda o Wcieleniu przypomina nam, że Pan Bóg nie jest wzniosłym majestatem, nieogarnioną tajemnicą, ale stał się dostępny i bliski człowiekowi. Dzisiaj jesteśmy zaproszeni, aby dać się porwać i zachwycić tej prawdzie, tak, jak byśmy słyszeli o niej pierwszy raz. Aby zbliżyć się do niej potrzeba otworzyć się na objawienie, które przychodzi z innego świata. Aniołowie pozwalają pasterzom zbliżyć się do tajemnicy Wcielenia: jak to możliwe, jak pojąć to, że w Bogu zrodziło się pragnienie bycia człowiekiem, i to nie jakimś abstrakcyjnym, idealnym, ale podobnym do każdego z nas. Trzeba nam także przejść drogę pasterzy, zgiąć kark, pochylić się, zostawić, choć na chwilę swoje pastwisko – codzienne zmartwienia, komentarze medialne, pomysły na życie, ornamentykę świąteczną, która czasami zasłania nam to, co najważniejsze.

Pasterze najpierw usłyszeli, a potem zdecydowali wyruszyć w drogę, aby w końcu zobaczyć. Zaufali słowu, które obudziło ich pragnienie i tęsknotę, aby rozjaśnić ciemność świata, w którym żyli. Zaskakujące dla nich było to, że odkryli Boga w małym dziecku, kimś niepozornym, wyciągającym ręce i proszącym o przyjęcie. Nasz Bóg nie jest bytem wystarczającym samemu sobie, ale pragnie być kochany całym sercem, chce być zdobyty, zależy mu na naszej miłości, dlatego „rozbraja się przed nami”.
Drugim bardzo ważnym i praktycznym skutkiem prawdy o Bożym Narodzeniu jest podniesienie ziemskiej rzeczywistości. Skoro Bóg mieszkający w niedostępnej światłości stał się człowiekiem, to znaczy, że wszystko, co składa się na ludzkie istnienie zostało przemienione, stało się częścią życia samego Boga. Nie ma, zatem takich obszarów istnienia, które byłyby od Niego oddzielone.

TAJEMNICA WCIELENIA

Tajemnica Wcielenia znosi ostry podział na to, co ziemskie i na to, co niebieskie; na to, co duchowe i na to, co zmysłowe. Wszystko zostaje przeniknięte duchem Bożym. Chrystus uświęcił naszą codzienność, prozę życia, podnosząc ją na poziom nieba, całą orbitę ludzkiej zwyczajności wciągnął w świat Boga. Nasze człowieczeństwo jest tym świętym miejscem, w którym spotyka się z nami. Dlatego bycie człowiekiem jest czymś przeogromnym, skoro sam Bóg pragnął nim być. A zatem w imię bożonarodzeniowej wiary mówimy, że wielką i świętą rzeczą jest być człowiekiem. Wierzymy, że każdy, kto przyjmuje swoje własne człowieczeństwo i człowieczeństwo innych odpowiedzialnie i z wdzięcznością, jako dar i jako zadanie – już przez to samo spotyka się z Bogiem. ON jest zawsze tam, gdzie jest człowiek – i właśnie ta nadzieja stanowi istotny składnik naszej bożonarodzeniowej wiary.

Także z tego względu mamy obowiązek bronić wielkości i godności człowieka, jego praw i wolności. W imię tejże bożonarodzeniowej wiary mówimy „nie” wszelkim próbom umniejszania i lekceważenia godności człowieka. W imię tej samej bożonarodzeniowej wiary mówimy, że żaden człowiek na świecie nie może być poniżany i prześladowany – czy to z powodów rasowych, czy religijnych, czy to z powodów politycznych, czy narodowościowych. W imię tego właśnie Bożego zaufania do człowieka chcemy przypomnieć wielkość i piękno człowieczeństwa wszystkim, którzy rozpaczają i myślą o tym, jak odebrać swoje życie, ono także wtedy, gdy pozostaje ukryte w łonie matki – jest święte i nie może być niszczone. To wielka rzecz być człowiekiem. O tym mówi nam przesłanie bożonarodzeniowej nocy.

SZALOM

Pasterze usłyszeli w nocy anielską pieśń, którą często powtarzamy w kolędach: „Chwała Bogu na wysokościach, wysokościach na ziemi pokój ludziom, w których sobie upodobał” (Łk 2, 14). Ta pieśń także pokazuje, czym jest Boże Narodzenie. Bóg upodobał sobie w ludziach. Kocha nas i chce dać nam swój pokój. Biblijne słowo szalom nie oznacza tylko braku wojny, ale coś znacznie głębszego. Chodzi o zasadnicze poukładanie naszych ludzkich spraw, pogodzenie się ze sobą, z innymi, z Bogiem. Chodzi o świat bardziej ludzki, wolny od nienawiści, zazdrości, podejrzliwości, strachu i zakłamania. Taki świat jest możliwy pod warunkiem, że nie zapomnimy o chwale Boga, o której mówi anielska pieśń.

Ta chwała zajaśniała w człowieczeństwie Jezusa. Dlatego nie trzeba szukać Boga w zaświatach. Jego majestat i piękno rozbłyska w każdym człowieku. Zobaczyć boski blask w ludzkiej twarzy, uwierzyć, że Bóg jest blisko naszych ludzkich spraw w codzienności, dać się chwycić i ogarnąć tej niepojętej, bezbronnej Miłości – oto jest droga codziennego życia w blasku Bożego Narodzenia.


autor: Ks. Krzysztof Ołdakowski SJ / 25.12.2011
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz