a
a
- Funkcjonuje nowe wejście główne, a więc żadnego paraliżu komunikacyjnego z pewnością nie będzie - informuje Leszek Kołacz.
O to rozwiązanie wnioskowali sami pacjenci. Wejście, o którym mowa znajduje się w pobliżu poczekalni, gdzie przebywają chorzy w stosunkowo lekkim ubraniu - tym samym, w jakim leżą na oddziałach. – Co prawda zainstalowaliśmy tam podwójne drzwi, jest wiatrołap, ale jak pokazuje praktyka, drzwi nierzadko pozostają niezamknięte, poza tym sam fakt, że są często otwierane powoduje znaczne wyziębienie poczekalni - tłumaczy Leszek Kołacz.
Kierownictwo szpitala rozumie pacjentów i chce spełnić ich postulat. - Nie ma innego rozwiązania, jak tylko wyłączenie tego wejścia z użytku. Warto podkreślić, że w zamyśle te drzwi miały służyć tylko pracownikom jako droga transportowa - mówi dyrektor. - Funkcjonuje już nowe wejście główne, a więc żadnego paraliżu komunikacyjnego z pewnością nie będzie, natomiast uzyskamy najważniejszy efekt - chorzy nie będą marznąć w poczekalni - dodaje.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS