a
a
Sporo zbiorów podarowano tarnobrzeskiemu hospicjum
To coroczne święto jest dobrą okazją do zabawy i zacieśnienia wspólnej więzi między miłośnikami "ogródkowego sportu". Posiadanie działki i zajmowanie się nią to połączenie rekreacji z aktywnym wypoczynkiem na świeżym powietrzu.
- Dla wielu jest to najlepsza forma relaksu, działkę nazywają oazą ciszy i spokoju, gdzie jest możliwość odpoczynku po pracy i obcowania z naturą, ucieczki od betonowych murów, w których zwykle przebywamy. Tego typu rozrywka nadal cieszy się dużą popularnością, także coraz częściej wśród ludzi młodych, którzy jednak bardziej niż starsi wykorzystują ogródek do celów czysto rekreacyjnych - podkreślał prezes Zarządu Rodzinnych Ogródków Działkowych Aleksander Gruca.
WYRÓŻNIENIA DLA NAJLEPSZYCH
To święto jest również wyrazem podziękowania dla tych wszystkich, którzy poprzez swoją pracę i zaangażowanie w pielęgnację ogródków, przyczyniają się ubogacenia wizerunku kompleksów działkowych oraz do wzrostu świadomości w zakresie dbałości o estetykę i wygląd własnego otoczenia i środowiska naturalnego. Dlatego też najbardziej gorliwym - właścicielom "pięknych działek"- zostały przyznane liczne nagrody. Podczas rozdania dyplomów i medali byli obecni także oficjele władz miasta z prezydentem Janem Dziubińskim na czele. Wielu działkowców przyniosło również swoje plony, dorodne okazy pracy, którymi mógł nacieszyć oko każdy przybyły gość - Wiele z przyniesionych tutaj zbiorów jest przeznaczonych na dar dla hospicjum - wyjaśnia pani Ela, uczestniczka imprezy.
PEŁNA KULTURA
Uwieńczeniem oficjalnej części honorowej było wspólna zabawa, która trwała do późnych godzin wieczornych.
- Dzisiejsza pogoda sprawiła, że na początku nie było nas wielu, ale teraz pod wieczór przybywa coraz więcej ludzi. Cieszymy się z tego, że możemy się spotkać, pośmiać, porozmawiać. Bawimy się kulturalnie, kto chce, tańczy, kto nie ma ochoty, siedzi przy stole w swoim gronie. Ja nie narzekam, bawię się dobrze, jest smaczne jedzenie, muzyka, ognisko, czego chcieć więcej - opowiada TR 24 pani Maria, emerytka i entuzjastka działkowej rekreacji.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS