autor: Anna Różańska / 06.09.2009
a |a |a

Święto Rodzinnych Ogrodów Działkowch (fotoreportaż)

Kiełbaski, ognisko, muzyka rozrywkowa lat 80. i 90. oraz wspólne tańce - tak wyglądały dożynki, które w sobotę obchodzili tarnobrzescy właściciele ogródków działkowych znajdujących się w pobliżu lasu Kamionka.

Sporo zbiorów podarowano tarnobrzeskiemu hospicjum Sporo zbiorów podarowano tarnobrzeskiemu hospicjum
fot. Piotr Morawski

dodatkowe zdjęciaZobacz więcej zdjęć w galerii! +

To coroczne święto jest dobrą okazją do zabawy i zacieśnienia wspólnej więzi między miłośnikami "ogródkowego sportu". Posiadanie działki i zajmowanie się nią to połączenie rekreacji z aktywnym wypoczynkiem na świeżym powietrzu.

- Dla wielu jest to najlepsza forma relaksu, działkę nazywają oazą ciszy i spokoju, gdzie jest możliwość odpoczynku po pracy i obcowania z naturą, ucieczki od betonowych murów, w których zwykle przebywamy. Tego typu rozrywka nadal cieszy się dużą popularnością, także coraz częściej wśród ludzi młodych, którzy jednak bardziej niż starsi wykorzystują ogródek do celów czysto rekreacyjnych - podkreślał prezes Zarządu Rodzinnych Ogródków Działkowych Aleksander Gruca.

WYRÓŻNIENIA DLA NAJLEPSZYCH

To święto jest również wyrazem podziękowania dla tych wszystkich, którzy poprzez swoją pracę i zaangażowanie w pielęgnację ogródków, przyczyniają się ubogacenia wizerunku kompleksów działkowych oraz  do wzrostu świadomości w zakresie dbałości o estetykę i wygląd własnego otoczenia i środowiska naturalnego. Dlatego też najbardziej gorliwym - właścicielom "pięknych działek"- zostały przyznane liczne nagrody. Podczas rozdania dyplomów i medali byli obecni także oficjele władz miasta z prezydentem Janem Dziubińskim na czele. Wielu działkowców przyniosło również swoje plony, dorodne okazy pracy, którymi mógł nacieszyć oko każdy przybyły gość - Wiele z przyniesionych tutaj zbiorów jest przeznaczonych na dar dla hospicjum - wyjaśnia pani Ela, uczestniczka imprezy.

PEŁNA KULTURA

Uwieńczeniem oficjalnej części honorowej było wspólna zabawa, która trwała do późnych godzin wieczornych.
- Dzisiejsza pogoda sprawiła, że na początku nie było nas wielu, ale teraz pod wieczór przybywa coraz więcej ludzi. Cieszymy się z tego, że możemy się spotkać, pośmiać, porozmawiać. Bawimy się kulturalnie, kto chce, tańczy, kto nie ma ochoty, siedzi przy stole w swoim gronie. Ja nie narzekam, bawię się dobrze, jest smaczne jedzenie, muzyka, ognisko, czego chcieć więcej - opowiada TR 24 pani Maria, emerytka i entuzjastka działkowej rekreacji.


autor: Anna Różańska / 06.09.2009
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz