autor: Anna Tomczyk / 04.12.2010
a |a |a

Na sankach, spacerach i z łopatą - tak stalowowolanie spędzili sobotę (fotoreportaż)

Przed blokami mężczyźni z łopatami, w oknach dopingujące ich przy odśnieżaniu żony, matki, córki i sąsiadki. Kierowcy odkopujący i odśnieżający swoje samochody oraz solidarność tych, którzy nie mogą ruszyć z miejsca na pokrytych lodem drogach. Wszystkie górki w mieście - mniejsze i większe, opanowane przez dzieci zjeżdżające na sankach i nartach. To sobotni krajobraz Stalowej Woli, którą rozświetlało dziś słońce.

Tak stalowowolanie godzą się z zimą. Tak stalowowolanie godzą się z zimą.
fot. Anna Tomczyk

dodatkowe zdjęciaZobacz więcej zdjęć w galerii! +

- Brawo sąsiedzie! Wreszcie ktoś dobrze pomyślał - krzyczy kobieta z okna na drugim piętrze do mężczyzny, który na własną rękę odśnieża chodnik na jednym z osiedli w Stalowej Woli. - Jak tylko będę mogła to wyjdę i pomogę. Inni też powinni - dodaje.

Po chodnikach przy głównych ulicach chodzi się już całkiem dobrze. Widać, że zostały odśnieżone. Problem pojawia się jednak przy skrzyżowaniach chodników, gdzie najczęściej piesi muszą pokonywać powstające po odśnieżaniu zaspy. Podobnie jest przy przejściach dla pieszych. Znacznie większy problem jest przed blokami, gdzie większość chodników i ulic jest zasypanych. Gdzieniegdzie widać mobilizację mieszkańców, którzy wzięli w ręce łopaty i postanowili zrobić porządek na swoich chodnikach i parkingach.

- No, ktoś musi się tym wreszcie zająć, bo dłużej nie możemy tak funkcjonować - mówi pan Artur, który rano wyszedł z łopatą przed blok. - Z parkingu nie da się już wyjechać, z parkowaniem też jest problem. Nikt się tym do tej pory nie zajął, więc wziąłem to na siebie. Zaraz jeszcze koledzy mają do mnie dołączyć - informuje. Na parkingu obok widać, że do odśnieżania zmobilizowane zostały wszystkie siły. Nawet mały chłopiec, który dzielnie pomaga tacie odkopać samochód. Jeszcze gdzie indziej towarzyszący ojcu syn zabrał ze sobą plastikową ciężarówkę i łopatkę do piaskownicy przy użyciu, których wywozi zalegający śnieg na bok.

Zimowe porządki trwają nie tylko przed blokami. W jednym z nich na ostatnim piętrze kobieta z miotłą w rękach strąca śnieg z daszku nad balkonem. W następnym bloku podobny obrazek na parterze. Nieco dalej małżeństwo zamiata biały puch z balkonowej podłogi.

Osiedlowe ulice pokryte śniegiem są szczególnie niebezpieczne i trudne w „użyciu”. Widać, że niektórzy kierowcy odkąd spadł śnieg zrezygnowali z korzystania ze swoich samochodów. Niektóre auta już ledwie wystają spod gór białego puchu. Co chwilę widać stojące w miejscu auta ze ślizgającymi się oponami. Na pomoc kierowcom ruszają przechodnie. Pchają wszyscy - mężczyźni, kobiety, a nawet bawiące się przed blokami dzieci.

- Pojechała. Ale fajnie - mówi chłopiec do kolegi, z którym pomógł kobiecie wyjechać z parkingu. - Patrz jedzie ktoś! Może też trzeba będzie pomóc. Poczekaj - kontynuuje. Młoda kobieta wyjeżdża jednak bez problemu. Chłopcy zaczynają rzucać się śnieżkami.

Na pobliskiej górce widać grupę ludzi - dorosłych i dzieci. Odbywają się tu pokazy umiejętności saneczkarskich dzieciaków. Jedne preferują styl klasyczny - na siedząco, inne wolą zjeżdżać na „leżaka”. Są też takie, które zjeżdżają „na przyczepkę”. Mniejsze wolą duety z mamą lub tatą. Niektórzy zamiast sanek wybierają popularne „jabłuszka” i „ślizgi”. Oczywiście nie wszyscy kończą trasę na sankach, niektórzy po drodze z nich spadają wywołując głośne śmiechy reszty saneczkarzy.

Widać, że słoneczna sobota wyciągnęła wielu stalowowolan z ciepłych mieszkań i domów. Rodzice z wózkami czy sankami, młodzież, dzieciaki, właściciele z pupilami i pomocnicy św. Mikołaja obłożeni reklamówkami to dziś częsty widok. - To nasz pierwszy spacer. Kupiliśmy nowe sanki - mówi pan Marek. - Mała ma dziewięć miesięcy - informuje dumny tata i prosi o pamiątkowe zdjęcie. Stalowa Wola ożyła, a dzięki słonecznej pogodzie po kilku nieprzyjemnych dniach na ulicach miasta widać znowu uśmiechniętych i zadowolonych ludzi. Cóż, już po jutrze mikołajki i... Coraz bliżej święta.


autor: Anna Tomczyk / 04.12.2010
 
Dodaj komentarz
Komentarze (1)

->
Piękna ta nasza Stalowa Wola. Śnieg przy...
|Andrzej
2010.12.05
12:17
Piękna ta nasza Stalowa Wola. Śnieg przykrył wszystkie psie miny:-)))