autor: Aneta Dyka-Urbańska / 24.01.2011
a |a |a

Personel szpitala pomagał w Dniu Dawcy Szpiku w Mielcu

Lekarz oraz sześć pielęgniarek ze Szpitala Powiatowego w Mielcu pracowało jako wolontariusze podczas niedzielnego „Dnia Dawcy Szpiku dla Wiktorii i Innych”. Mielczanie nie mają wątpliwości, że ciepłe podejście i otwartość personelu szpitala przyczyniły się do tego, że w banku danych zarejestrowało się aż 477 osób.

zdjecia/2011/01/24/akcja_szpik_dla_wiktorii1.jpg
fot. Aneta Dyka-Urbańska +

W akcji wzięły udział pielęgniarki i położne z oddziałów: neurochirurgicznego, wewnętrznego i noworodkowego: Beata Szypuła, Beata Konefał, Małgorzata Hydel, Lidia Jarecka – Mucha, Aleksandra Machnik, Jolanta Świderska oraz lek. med. Ernest Piękoś. Pracowali z myślą o tym, że uda się znaleźć dawcę szpiku dla Wiktorii Witek, 16-miesięcznej mieszkanki Mielca. Ta bardzo radosna i pełna życia dziewczynka potrzebuje przeszczepienia szpiku od dawcy niespokrewnionego – choruje na ostrą białaczkę szpikową.

Dzień Dawcy Szpiku w Mielcu zorganizowała Fundacja DKMS Polska wraz z rodziną Wiktorii i przyjaciółmi, a patronatem akcję objął m.in. Szpital Powiatowy w Mielcu. Tak organizatorzy, jak i personel szpitala, który zaangażował się w niesienie pomocy, wierzą, że ta inicjatywa pozwoli uratować życie dziewczynce, bądź też innym osobom, a to za sprawą tego, że los chorych głęboko poruszył serca mielczan.

– Wierzę, że cel zostanie osiągnięty, a dla naszego personelu oczywiście mam tylko wyrazy głębokiego uznania. Nasi pracownicy pokazują mielczanom, że zawód lekarza, pielęgniarki, położnej to również powołanie. Jego wykonywanie wiąże się z wyznawaniem na co dzień pewnych wartości i z podejściem do drugiego człowieka z sercem i prawdziwym zainteresowaniem – mówi Leszek Kołacz, dyrektor szpitala.

– Oczywiście podczas tej akcji najważniejsza jest pomoc chorym, a tym razem wszyscy myślimy głównie o małej Wiktorii i życzymy jej z całego serca zdrowia. Ale warto zauważyć, że mielczanie przy okazji takich inicjatyw poznają naszych pracowników i widzą, jak są oddani społeczności, z jaką starannością wykonują swoje obowiązki i to nie tylko w godzinach pracy, ale również podejmując się dodatkowych zadań w wolnym czasie. Serdeczny personel medyczny to też jest siła napędowa takich akcji, które zapewne wypadłyby gorzej, gdyby nie dobra atmosfera tworzona z myślą o tych, którzy oddają krew, by pomóc – docenia Marzena Nowak, naczelna pielęgniarka szpitala.


autor: Aneta Dyka-Urbańska / 24.01.2011
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz