a
a
– Wyrokiem sądu z dnia 18 grudnia, firma Play miała zwrócić mi 135 zł. W ciągu dwóch miesięcy dwukrotnie zgłaszałem do biura obsługi klienta fakt nie wypłacenia tych należności – mówi TR24 Piotr M. W końcu niezadowolony tarnobrzeżanin postanowił przyspieszyć bieg sprawy, powiadomił Roberta Kwiatkowskiego, miejskiego rzecznika praw konsumentów, który stwierdził, iż jedynym wyjściem z tej sytuacji jest oddanie sprawy w ręce komornika.
Podobnie wypowiedział się rzecznik sądu okręgowego. – W momencie, gdy konsument nie otrzymał zwrotu, już po dwóch dniach od wygranej rozprawy właściwy organ mógł rozpocząć działania windykacyjne, nawet, jeśli toczyłoby się jeszcze postępowanie w sądzie odwoławczym – podkreślał Dyl.
Zbulwersowany brakiem reakcji Playa konsument, powiadomił jednocześnie o zaistniałej sytuacji redakcję TR24. Wysłaliśmy w tej sprawie zapytanie do rzecznika operatora, który mimo naszych próśb, nie skomentował tej sytuacji. Jednak kilka dni po redakcyjnym e-mailu, do pana Piotra zadzwonił telefon z działu prawnego Playa, z zapewnieniem natychmiastowej wypłaty zasądzonej kwoty. Przypadek? Nie wiadomo. Pomimo upływu niemal miesiąca redakcja wciąż czeka na odpowiedź z firmy.
A pan Piotr jak najszybciej chce zmienić operatora. – Z tak niepoważną firmą w życiu nie miałem do czynienia. Operator, który wydaje miliony złotych na kampanie reklamowe, tak długo unikający zapłacenia drobnej kwoty, stracił wiarygodność w moich oczach.
– Niestety wyroki sądu często nie są traktowane poważnie w naszym kraju, w dodatku dobrze działająca firma, która przegrywa sprawę, na następny dzień powinna naprawić szkodę, choćby w celu utrzymania dobrego wizerunku – podkreśla rzecznik tarnobrzeskiego sądu.
Piotr M w styczniu ubiegłego roku zmienił abonament, z tańszego na droższy, zgodnie z sugestią pracownika salonu Play. Po niedługim czasie okazało się, iż oferta promocyjna, wedle której konsument wybierając droższy abonament nadal płaci niższą, wcześniejszą stawkę, nie dotyczy pana Piotra. Nie chcąc nadpłacać różnicy, tarnobrzeżanin zareklamował usługi i wyraził chęć powrotu do wcześniejszego abonamentu, domagając się równocześnie zwrotu nadpłaconych nie z własnej winy pieniędzy.
Firma przyznała rację klientowi, proponując jednocześnie jednorazową rekompensatę, mniejszą, od kwoty nadpłaconej. Na takie rozwiązanie konsument nie wyraził zgody i po drugiej bezskutecznej reklamacji, zgodnie z sugestiami Playa, który stwierdził zakończenie procesu reklamacyjnego, postanowił dochodzić swych praw w sądzie. Tam sprawę wygrał a firma zobowiązana została do wypłacenia mu wszystkich nadpłaconych pieniędzy, tj. 135 zł.
„Nikt nie jest doskonały, lecz każdy może zmienić się na lepsze.”
anonim
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS