a
a
Według badania dr Piotra Nowakowskiego większość studentów ma powierzchowną wiedzę na temat "pigułki gwałtu".
GHB, ketamina i clonazepam to niektóre substancje określane potocznie „pigułką gwałtu". Nazwie tej sprzeciwia się Jarosław Korczak, wykładowca Wyższej Szkoły Pedagogiki i Resocjalizacji w Warszawie. - Najtrafniejsze określenie dla tych substancji to środki zniewalające lub zniewalacze, ponieważ mogą one być wykorzystane m.in. do kradzieży, robienia zdjęć, kręcenia filmów pornograficznych, znieczulania oraz zmuszania do czynności, których normalnie dana osoba by nie wykonała - powiedział TR24 Korczak.
Z ALKOHOLEM CZY BEZ ?
Część, to leki nasenne i antydepresyjne. Inne wykorzystywane są np. w leczeniu padaczki lub podaje się je do znieczulenia przedoperacyjnego. Jeszcze inne np. GHB stosują kulturyści, ponieważ wzmaga rozbudowę mięśni. - Panuje przekonanie, że „pigułka gwałtu" działa poprzez podanie alkoholu, ale napój, który pijemy nie wpływa na działanie tych substancji. Alkohol może wzmocnić reakcję na nie, a w niektórych przypadkach przy podaniu dużej dawki zniewalacza, doprowadzić do śmierci - poinformował nas Korczak.
W ŚWIETLE PRAWA
Według Kodeksu Karnego sprawca gwałtu, którego ofiara była pod wpływem GHB, ponosi winę za posiadanie i użycie „pigułki gwałtu". Natomiast jeśli w organizacji przestępstwa z wykorzystaniem tej substancji brało udział kilka osób, to każda z nich odpowiada za nie w taki sam sposób, bez względu na rolę jaką odegrała. Grozi za to od dwóch do dwunastu lat więzienia. Kogoś, kto zastosował na swojej ofierze GHB, można nazwać potencjalnym mordercą. Naraża on nie tylko zdrowie, ale i życie drugiego człowieka.
KONSEKWENCJE „PO"
Wydawać by się mogło, że jedyną konsekwencją przyjęcia zaniewalacza jest gwałt. Trzeba jednak pamiętać o możliwości zarażenia wirusem HIV bądź innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową, o odmrożeniach, a nawet śmierci na skutek porzucenia ofiary na mrozie, wypadkach komunikacyjnych wynikających z dezorientacji ofiary oraz kradzieżach. Magdalena Łuka z WZNoS KUL w Stalowej Woli wspomniała o tzw. profilaktyce poekspozycyjnej, z której można skorzystać w ciągu 24 godzin po gwałcie pod wpływem GHB. Podawane są wtedy leki, które hamują mrożenie się wirusa.
Innymi konsekwencjami są następstwa psychiczne. Ofiary często mają świadomość tego, że zostały wykorzystane, ale nie mogą sobie tego przypomnieć. Stan ten nazywa się „prześladowaniem dziury pamięciowej". To właśnie ona prowadzi do tego, że wiele osób nie zgłasza się na policję.
NIE DAJ SIĘ!
Co zrobić aby uniknąć tego niebezpieczeństwa? Według Leszka Bullera z WZNoS KUL należy kierować się zasadą ograniczonego zaufania. Trzeba uważać na ludzi, którzy nagle zaczynają się intensywnie nami interesować, są mili, sympatyczni i za wszelką cenę chcą budzić zaufanie. - Trzeba być wyczulonym i zwracać uwagę na nienaturalne zachowania - powiedział Buller.
Mirosław Rewer z WZNoS, radził by obserwować kelnera podczas przygotowywania drinka, nie pić napojów od innych, nie wymieniać się szklankami i nie pić jeśli coś dziwnie pachnie, smakuje lub wygląda. Ważne jest też by nie zostawiać szklanki bez sprawdzonej, zaufanej opieki odchodząc od stołu. Jeżeli drink został na stole pod naszą nieobecność, a szklanka po naszym powrocie stoi w innym miejscu, albo jej zawartość jest mniejsza lub większa niż wcześniej, lepiej zrezygnować z dalszego picia tego napoju. Można też zaopatrzyć się w „Drink Test", który wykrywa obecność GHB i ketaminy w napojach. Można go kupić w aptece.
Było to drugie spotkanie w ramach „Tryptyku Naukowego". Poprzednie dotyczyło dopalaczy. Następne odbędzie się 14 grudnia. Poruszony zostanie na nim problem nadużywania leków.
„Nikt nie jest doskonały, lecz każdy może zmienić się na lepsze.”
anonim
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS