autor: Anna Tomczyk / 26.04.2010
a |a |a

Najlepszy wśród nastoletnich matematyków

Damian Orlef z Zabrza to zwycięzca 61. finału Olimpiady Matematycznej. Uczniowie szkół średnich rywalizowali ze sobą w stalowowolskim Liceum Ogólnokształcącym im. Komisji Edukacji Narodowej w ubiegłym tygodniu. W sobotę odbyło się uroczyste ogłoszenie wyników i wręczenie nagród.

Damian Orlef zdobył maksymalną ilośc punktów w fianle Olimpiady Matematycznej organizowanej przez stalowowolskie LO. Damian Orlef zdobył maksymalną ilośc punktów w fianle Olimpiady Matematycznej organizowanej przez stalowowolskie LO.
fot. AnnTeek +

Do zawodów I stopnia przystąpiło ponad półtora tysiąca uczniów z całej Polski, do II etapu przeszło 533. W stalowowolskim finale spotkało się ich tylko 117. Maksymalna ilość punktów, która była do zdobycia to 36. Udało się to tylko jednej osobie w Polsce – Damianowi.

– Nigdy nie poświęcałem dużo czasu na naukę matematyki. Przed olimpiadą najważniejszy był dla mnie odpoczynek – podkreślił w rozmowie z TR24 Damian. - Jeśli jednak coś przykuło moją uwagę myślałem nad tym również przed snem. W takich sytuacjach często po przebudzeniu przychodzi mi gotowe rozwiązanie – dodał olimpijczyk.

WIEDZA TO ZA MAŁO

O tym, że zadania nie należały do najłatwiejszych świadczą wyniki kolejnych laureatów. Michał Miśkiewicz i Michał Zając zajęli drugie i trzecie miejsce z 24 punktami. To aż 12 punktów różnicy. Damian, który interesuje się matematyką od podstawówki uważa, że na olimpiadzie sama wiedza to zdecydowanie za mało.

- Myślę, że zadania, które mieliśmy do rozwiązania sprawiłyby dużo trudności uczniowi liceum, który nigdy nie miał do czynienia z matematyką olimpijską. Tutaj nie wystarczy sama teoria i zrozumienie. Ważne są też umiejętności i obycie w zadaniach – podsumował Damian.

Warto dodać, że Damian jest uczniem drugiej klasy III LO w Zabrzu. Jako zwycięzca ogólnopolskiej olimpiady będzie reprezentował nasz kraj na Międzynarodowej Olimpiadzie Matematycznej w Kazachstanie i Czesko - Polsko - Słowackich Zawodach Matematycznych w Czechach.

KOLEJNY RAZ W STALOWEJ


Z inicjatywą zorganizowania finału olimpiady w Stalowej Woli wyszedł nauczyciel matematyki w LO Waldemar Rożek. Naszym konkurentem był w tym roku Wrocław. – Od lat nasi uczniowie biorą udział w Olimpiadzie Matematycznej i dzięki temu mamy stały kontakt z komitetem, który zdecydował, że w tym roku to właśnie my będziemy gospodarzami finału – powiedział nam Rożek. – Nie jest to pierwszy finał u nas, ponieważ organizowaliśmy już jeden trzy lata temu. Byliśmy też gospodarzami 51 i 52 Olimpiady Matematycznej. W międzyczasie mieliśmy tu także zawody austriacko – polskie. Myślę, że warto to robić i zaszczepiać pasję do matematyki wśród młodych ludzi – podsumował matematyk odznaczony za zasługi w kształceniu olimpijczyków „Medalem 60-lecia Olimpiady Matematycznej”.

Wśród finalistów znalazł się w tym roku jeden z uczniów popularnego „Staszica”. – Wszyscy mu gorąco kibicowaliśmy, ale niestety nie dołączył do grona laureatów. To uczeń trzeciej klasy. Mam nadzieję, że w następnych latach znajdzie swoich naśladowców wśród młodszych kolegów – mówił Rożek.

CZEKAJĄC NA NAŚLADOWCÓW


Uczniowie LO co roku reprezentują szkołę na wielu olimpiadach. Dużą popularnością cieszy się także Olimpiada Matematyczna. Rok temu czterech uczniów sprawdziło się we wrocławskim finale. W ciągu ostatnich kilkunastu lat było ich kilkudziesięciu.

- Wśród naszych uczniów, którzy odnieśli największe sukcesy jest Tomek Czajka, który był laureatem ogólnopolskiej i międzynarodowej Olimpiady Matematycznej – przypomniał w rozmowie z nami matematyk. - Na pierwszej międzynarodowej olimpiadzie był w Argentynie jako uczeń I klasy. Startował też w międzynarodowych olimpiadach informatycznych. Jesteśmy dumni z tego, że mamy takiego człowieka w Stalowej Woli – zaznaczył Rożek.


autor: Anna Tomczyk / 26.04.2010
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz