a
a
Damian Orlef zdobył maksymalną ilośc punktów w fianle Olimpiady Matematycznej organizowanej przez stalowowolskie LO.
Do zawodów I stopnia przystąpiło ponad półtora tysiąca uczniów z całej Polski, do II etapu przeszło 533. W stalowowolskim finale spotkało się ich tylko 117. Maksymalna ilość punktów, która była do zdobycia to 36. Udało się to tylko jednej osobie w Polsce – Damianowi.
– Nigdy nie poświęcałem dużo czasu na naukę matematyki. Przed olimpiadą najważniejszy był dla mnie odpoczynek – podkreślił w rozmowie z TR24 Damian. - Jeśli jednak coś przykuło moją uwagę myślałem nad tym również przed snem. W takich sytuacjach często po przebudzeniu przychodzi mi gotowe rozwiązanie – dodał olimpijczyk.
WIEDZA TO ZA MAŁO
O tym, że zadania nie należały do najłatwiejszych świadczą wyniki kolejnych laureatów. Michał Miśkiewicz i Michał Zając zajęli drugie i trzecie miejsce z 24 punktami. To aż 12 punktów różnicy. Damian, który interesuje się matematyką od podstawówki uważa, że na olimpiadzie sama wiedza to zdecydowanie za mało.
- Myślę, że zadania, które mieliśmy do rozwiązania sprawiłyby dużo trudności uczniowi liceum, który nigdy nie miał do czynienia z matematyką olimpijską. Tutaj nie wystarczy sama teoria i zrozumienie. Ważne są też umiejętności i obycie w zadaniach – podsumował Damian.
Warto dodać, że Damian jest uczniem drugiej klasy III LO w Zabrzu. Jako zwycięzca ogólnopolskiej olimpiady będzie reprezentował nasz kraj na Międzynarodowej Olimpiadzie Matematycznej w Kazachstanie i Czesko - Polsko - Słowackich Zawodach Matematycznych w Czechach.
KOLEJNY RAZ W STALOWEJ
Z inicjatywą zorganizowania finału olimpiady w Stalowej Woli wyszedł nauczyciel matematyki w LO Waldemar Rożek. Naszym konkurentem był w tym roku Wrocław. – Od lat nasi uczniowie biorą udział w Olimpiadzie Matematycznej i dzięki temu mamy stały kontakt z komitetem, który zdecydował, że w tym roku to właśnie my będziemy gospodarzami finału – powiedział nam Rożek. – Nie jest to pierwszy finał u nas, ponieważ organizowaliśmy już jeden trzy lata temu. Byliśmy też gospodarzami 51 i 52 Olimpiady Matematycznej. W międzyczasie mieliśmy tu także zawody austriacko – polskie. Myślę, że warto to robić i zaszczepiać pasję do matematyki wśród młodych ludzi – podsumował matematyk odznaczony za zasługi w kształceniu olimpijczyków „Medalem 60-lecia Olimpiady Matematycznej”.
Wśród finalistów znalazł się w tym roku jeden z uczniów popularnego „Staszica”. – Wszyscy mu gorąco kibicowaliśmy, ale niestety nie dołączył do grona laureatów. To uczeń trzeciej klasy. Mam nadzieję, że w następnych latach znajdzie swoich naśladowców wśród młodszych kolegów – mówił Rożek.
CZEKAJĄC NA NAŚLADOWCÓW
Uczniowie LO co roku reprezentują szkołę na wielu olimpiadach. Dużą popularnością cieszy się także Olimpiada Matematyczna. Rok temu czterech uczniów sprawdziło się we wrocławskim finale. W ciągu ostatnich kilkunastu lat było ich kilkudziesięciu.
- Wśród naszych uczniów, którzy odnieśli największe sukcesy jest Tomek Czajka, który był laureatem ogólnopolskiej i międzynarodowej Olimpiady Matematycznej – przypomniał w rozmowie z nami matematyk. - Na pierwszej międzynarodowej olimpiadzie był w Argentynie jako uczeń I klasy. Startował też w międzynarodowych olimpiadach informatycznych. Jesteśmy dumni z tego, że mamy takiego człowieka w Stalowej Woli – zaznaczył Rożek.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS