Dla konsumenta najistotniejsze są ustawy mówiące o kupnie i sprzedaży produktu w lokalu przedsiębiorstwa. Niewadliwy towar nie podlega zwrotowi jeżeli sprzedawca nie wyrazi na to zgody. Można jednak negocjować z ekspedientem.
Wybrakowany produkt podlega reklamacji. Jak głosi ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów, przedsiębiorcy, którzy nie odpowiadają na interwencję rzecznika praw konsumenta czy stowarzyszenia konsumentów podlegają karze grzywny. – Klient ma czas do 2 lat na stwierdzenie wady artykułu. Sprzedawca musi poinformować kupującego o wadliwości produktu, wówczas ma on prawo żądać wymiany na nowy, naprawienia lub zrezygnowania z towaru – powiedział w rozmowie z TR24 powiatowy rzecznik konsumentów, Jerzy Kozielewicz.
– Przy zakupie za pośrednictwem internetu konsument ma prawo bez podania przyczyny zwrócić towar w ciągu 10 dni bez żadnych dodatkowych opłat. Ma obowiązek jednak złożyć pisemne oświadczenie – podkreślił rzecznik. – Zasada ta dotyczy wyłącznie tzw. „kup teraz”. Przepisom tym nie podlega licytacja – dodał.
Podobnie jeżeli chodzi o transakcje poza lokalem przedsiębiorstwa. – Ostatnio modne stało się rozsyłanie ulotek z promocyjnymi cenami wycieczek. Ludzie korzystają z okazji, a na miejscu czekają na nich specjaliści, którzy „wciskają” różne produkty. Zachęcane osoby często podpisują umowy, nie zwracając uwagi na konsekwencje – powiedział TR24 rzecznik.
Jeżeli konsument zakupił wadliwy towar lub okaże się on takim podczas użytkowania, może skorzystać z instrumentów ochronnych: rękojmi za wady oraz gwarancji jakości. Nabywcy często mylą te pojęcia. Obecnie coraz mniej towarów jest objętych gwarancją.
Towary przecenione podlegają reklamacji, chyba że zostaliśmy poinformowani, iż są one niepełnowartościowe. – Sprzedawcy często zafałszowują ceny. Zapewniają, iż są to produkty z obniżoną wartością. Przekreślają abstrakcyjną, wymyśloną cenę i podają nową, często wyższą niż w innych sklepach – zaznaczył Kozielewicz.