a
a
Zima zbliża się do końca, ale wiele osób korzysta jeszcze z wyprzedaży końcówek kolekcji. Zanim podejmiesz decyzję o kupnie pary butów zwróć uwagę na dwie rzeczy. Ważne jest to, z jakiego materiału wykonana została podeszwa i cholewka.
- Najlepiej wybrać grubą podeszwę z termogumy - powiedział nam szewc. - Jest ona mniej śliska niż inne materiały i ma większą przyczepność do podłoża. Dzięki temu lepiej chodzi się po śniegu i lodzie. Jej atutem jest również to, że jest miękka, więc stopa rusza się w naturalny sposób - podkreślił.
NIE BĄDŹ „EKO"
Nasz ekspert mimo wysokiej ceny i mody na bycie „eko" poleca buty skórzane. - Nie ważne, jaka: gruba czy cienka, skóra jest najlepszym materiałem na zimowe buty i sprawdza się od lat - zapewnił nas. - W tzw. „skórze" ekologicznej noga poci się - zaznaczył szewc.
Po zakupie butów powinieneś wyposażyć się także w środki, które ochronią twoje je przed zniszczeniem lub przemakaniem. - Żeby się obuwie nie zniszczyło za szybko warto używać renowatorów w sprayu. Dostępne są protektory chroniące skórę, zamsz i „ekoskórę", a także kolory - wyjaśnia szewc. - Przed przemakaniem butów ochroni je regularne pastowanie i specjalne środki w sprayu - podkreślił.
PRZEMAKAJĄCE BUTY. CO DALEJ?
A co jeśli mimo przestrzegania tych zasad z twoimi butami zacznie się dziać coś niedobrego? Należy wyczyścić podeszwę, spakować obuwie do pudełka, wziąć paragon i pójść do sklepu, w którym je kupiłeś.
Reklamować możesz wszystkie wady ukryte produktu, a więc zacinający się suwak, pękającą podeszwę czy cholewkę, odklejanie obcasów, odbarwianie a także przemakanie. - Jeśli zimowe buty przemakają to podlegają reklamacji z tytułu niezgodności towaru z umową - zapewnił nas Bednarz. - To jest ich wada ukryta, której nie jesteśmy w stanie stwierdzić w chwili zakupu - dodał.
KIEDY PO RATUNEK?
Sprzedawcy niestety nie zawsze uznają konsumenckie reklamacje. Często próbują wmówić, że to wada wynikająca z „niewłaściwego użytkowania". W ten sposób możesz dowiedzieć się np., że obuwie zimowe „nie jest przeznaczone do chodzenia po śniegu i kałużach". Jest to sygnał, że należy wezwać na ratunek rzecznika praw konsumenta, który podejmie rozmowy ze sprzedawcą, a jeśli nie przyniosą one spodziewanego efektu skieruje sprawę do sądu.
- Sprawę oddajemy do sądu, jeśli zgodzi się na to nasz klient - powiedział TR24 prezes Federacji Konsumentów. - Niestety nasze społeczeństwo boi się tego rozwiązania. Decydują się na nie tylko odważni i świadomi ludzie, którzy mają silną wolę walki „o swoje" - dodał. Dowiedzieliśmy się, że konsumenckie obawy są bezpodstawne, ponieważ 99 proc. spraw tego typu rozpatrywanych jest przez sąd pozytywnie na ich korzyść.
DO RZECZOZNAWCY CZY BIEGŁEGO?
- Zanim sprawa trafi do sądu potrzebna jest opinia rzeczoznawcy, która niestety kosztuje - mówił Bednarz. - Trzeba jednak pamiętać, że koszty te są pokrywane przez pozwanego w chwili, kiedy przegra rozprawę - dodał i podkreślił, że coraz częściej praktykuje się oddanie obuwia czy innego reklamowanego towaru bezpośrednio pod ocenę biegłego sądowego. - To skraca drogę postępowania. Sąd często chce potwierdzenia opinii rzeczoznawcy przez biegłego - wyjaśnił nam prezes.
Pamiętaj! Wada podlega reklamacji, jeśli zostanie zgłoszona w ciągu miesiąca od jej zauważenia. Towar kupiony po przecenie masz prawo reklamować nawet jeśli w sklepie wiszą tabliczki informujące, że nie możesz tego robić. Są one niezgodne z prawem.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS