a
a
Paweł ma swoją stronę w inetrnecie. Pod adresem www.pawel.netax.pl znajduje się kontakt z nim i jego 10-letnia historia.
Zorganizowana akcja rozpocznie się 23 sierpnia o godzinie 11.00. W sali nr 1 Domu Kultury SCK odbędzie się aukcja prac plastycznych i naszyjnika Beaty Tyszkiewicz. Na godzinę 18.00 w hali MOSiR zaplanowano koncert pt. "Skladowie - Pawłowi" z gościnnym udziałem Chóru Nauczycielskiego "Akord". Bilety Cegiełki w cenie 20 zł są do nabycia m.in. w Domu Kultury.
LEKARZE NIE ZNAJĄ PRZYCZYNY
24-letni Paweł jest sparaliżowany od szyi w dół. Lekarze nie znają przyczyn jego choroby, która zaatakowała nagle z dnia na dzień. - Problem zaczął się niespodziewanie. Rano Pawłowi ścierpła noga i nie poszedł do szkoły. W ciągu dnia ból się nasilał - opowiada Krystyna Szkutnicka, mama chłopaka.
Na pogotowiu stwierdzono, że może to być objaw grypy. - Ból nie ustawał, a w ciągu czterech dni paraliż, który zaczął się od nogi, doszedł do szyi - wspomina pani Krystyna.
U 14-letniego chłopaka stwierdzono niedowład czterokończynowy. Lekarze dawali mu miesiąc życia. Oddech Pawła musi być wspomagany respiratorem, ponieważ podstawowe mięśnie oddechowe są nieaktywne. Rok temu można go było odłączyć tylko na godzinę w ciągu dnia. Dziś, w efekcie rehabilitacji czas ten przedłużył się do czterech godzin dziennie.
SĄ EFEKTY
Od roku Paweł przebywa w Krakowie na rehabilitacji funkcjonalnej. - Bardzo chcemy mu pomóc, jest ciężko, ale wierzymy, że jeszcze dwa lata rehabilitacji przyniosą wymierne efekty - mówi mama chłopaka. Zabiegi kosztują miesięcznie sześć tysięcy złotych, podczas gdy dochód rodziców 24-latka wynosi 2,5 tys. - Ja dostaję rentę socjalną, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie pokrywa ani części kosztów rehabilitacji - wyjaśnia na swojej stronie Paweł.
Każdego dnia specjaliści pracują nad tym, aby wzmocnić mięśnie, poprawić czucie w obrębie szyi, barków, rąk i tułowia. Chłopak poddawany jest również zabiegom poprawiającym wydolność krążeniowo - oddechową. Jego rehabilitant - Maciej Obłój zapewnia, że praca przynosi efekty i pewne partie mięśni już uaktywniły się.
- Rehabiltacja wymaga ode mnie dużo wysiłku, zaangażowania i jest bardzo wyczerpująca - podkreśla Paweł, który walczy o odzyskanie choćby częściowej sprawności w rękach.
Kolejne dwa lata zabiegów dają nadzieję na powrót do sprawności fizycznej. Jeśli Paweł jej nie odzyska za dwa lata wraz z rodzicami wyjedzie do kliniki w Bostonie, gdzie rozmnażane i przeszczepiane są mięśnie. - To ostatnia szansa - zaznacza pani Krystyna.
MOŻESZ POMÓC
Każdy może pomóc Pawłowi w powrocie do zdrowia przekazując dar na wskazane poniżej konta:
Paweł Szkutnicki
nr konta: 79 1240 2656 1111 0010 2236 8705
lub
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
nr konta: 41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
tytułem: darowizna na leczenie i rehabilitację Szkutnicki Paweł Tadeusz
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS