Wiadomość wydrukowana ze strony twojregion24.pl
autor: Anna Tomczyk / 01.09.2010

Zelnik i Grudzień słowem oraz muzyką uczcili Chopina (fotoreportaż)

Aktor filmowy i teatralny Jerzy Zelnik oraz organista i pianista Robert Grudzień wystąpili we wtorek przed stalowowolską publicznością w klasztorze Braci Mniejszych Kapucynów. Zaprezentowany przez przyjaciół montaż słowno - muzyczny w ramach XX Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego w Stalowej Woli - Rozwadowie poświęcony był Fryderykowi Chopinowi.

Organizatorzy są zadowoleni z zainteresowania festiwalem. Robert Grudzień podkreślał, że część stałych bywalców tej inicjatywy uznała tegoroczny program za dość nudny. Mimo to cotygodniowe koncerty cieszyły się dużą frekwencją. Organista podziękował publiczności za zaufanie i uczestnictwo w festiwalu.

- Wszyscy artyści, którzy tu występują mówią, że mamy wspaniałą publiczność. Podkreślają, że ludzie są wdzięczni i zasłuchani - mówił we wtorek Grudzień. - Na czas festiwalu klasztor staje się małą filharmonią - dodał.

PRZYSZEDŁ CZAS NA CHOPINA

Występ z Zelnikiem organista nazwał przyjacielskim, ponieważ współpracują ze sobą od wielu lat. W swoim wspólnym dorobku artystycznym mają montaże muzyczno - poetyckie poświęcone m.in. Janowi Pawłowi II i Zbigniewowi Herbertowi.

- Teraz przyszedł czas na Chopina. Wybraliśmy jego utwory, które pasują do wykonania na organach - podkreślał organista. Szczególnie imponująco zabrzmiał jeden z najsłynniejszych i najczęściej granych utworów Chopina - „Marsz żałobny". Na zakończenie koncertu Grudzień wykonał również własną kompozycję - „Fantazję a-moll" inspirowaną muzyką wielkiego pianisty i kompozytora z Polski, która promuje jego najnowszą płytę.

W części słownej Jerzy Zelnik mimo choroby, która dała o sobie znać kaszlem pod koniec występu, zaprezentował fragmenty notatek Chopina, jego listów do bliskich i przyjaciół, wycinków z ówczesnych gazet oraz wspomnień i listów przyjaciół m.in. do kompozytora. Wśród tych ostatnich pojawił się list od Feliksa Mendelsona, który prosił Fryderyka o napisanie utworu specjalnie dla jego żony, która jest zachwycona twórczością Polaka. Przejmujące, miejscami zabawne notatki poświęcone były w całości życiu Chopina na emigracji aż po chwilę jego śmierci i pogrzebu.

O NAWRÓCENIU

- W ten skromny sposób chcemy uczcić naszego wielkiego rodaka. Mamy takich niewielu, ale możemy być z nich dumni - mówił aktor. Autorem ostatniego odczytanego listu był ks. Aleksander Jełowicki, który opowiedział o nawróceniu kompozytora pod koniec jego życia.

- Włączyłem ten list do programu, ponieważ wiele osób uważa, że ks. Jełowicki niesłusznie przypisuje sobie nawrócenie Chopina, tworząc z tego bajkę - tłumaczył Zelnik. - Chopin miał problem z wiarą, ale kiedy poczuł, że to jego ostatnie chwile, uległ księdzu i wierze. Jak trwoga to do Boga - dodał.

Występ Zelnika i Grudnia był ostatnią atrakcją tegorocznej edycji festiwalu, która odbyła się w klasztornych murach. Następny koncert odbędzie się w najbliższy wtorek o godzinie 19.00, w sali widowiskowej Miejskiego Domu Kultury. Będzie to występ kończący festiwal, który swoją obecnością zaszczycą takie osobowości jak tenor Marek Torzewski i Barbara Torzewska oraz Robert Grudzień.


autor: Anna Tomczyk / 01.09.2010