a
a
TR24: Dlaczego zdecydowaliście się na udział w Go Rock Festiwal w Stalowej Woli?
Infolinia: To jest nasz klimat. Trafiamy chyba w samo sedno tego festiwalu. Nasza obecność tutaj nie jest przypadkowa.
TR24: Czym jest dla Was przejście z eliminacji do konkursu?
Infolinia: Fakt, że ktoś nas docenił i stwierdził, że spośród tych blisko trzystu zespołów to właśnie my mamy wejść do ścisłej dziesiątki uważamy za wygraną w oczach jurorów, którzy są „starymi wyjadaczami".
TR24: Jesteście zadowoleni z dzisiejszego koncertu?
Infolinia: Nie jesteśmy, bo nie było energii. Brakowało nam impulsu od strony publiczności. Dla nas to jest niezwykle istotne. Fajnie jest jak ty „zasuwasz" i widzisz, że komuś się gęba cieszy z tego powodu. Chcielibyśmy, aby nasza energia odbiła się od twarzy tych ludzi. Niestety tego dziś zabrakło.
TR24: Jakie są Wasze autorytety muzyczne? Wzorujecie się na kimś?
Infolinia: Każdy ma swoje autorytety, ale nam nie chodzi o to, by zagrać jak Cornell czy Hey. Chcemy być sobą.
TR24: Macie jakąś misję, którą chcecie spełnić poprzez muzykę?
Infolinia: Tak, naszą misją jest rzucić robotę i móc grać. Chcemy się skupić tylko na muzyce, bo to jest to, co chcemy robić i to, co robić lubimy. Póki co brakuje nam na to trochę czasu. Drugą naszą misją jest odwiedzić każde miasto w tym kraju powyżej 10 tys. mieszkańców.
TR24: Wrócicie jeszcze kiedyś do Stalowej Woli?
Infolinia: Bardzo chcielibyśmy zagrać tutaj jeszcze jakiś koncert.
TR24: Jakbyście mieli się zareklamować publiczności, która Was jeszcze nie zna, to co powiedzielibyście o sobie i swojej muzyce w trzech zdaniach?
Infolinia: Trudne pytanie. Może, że jesteśmy proste chłopaki. Musimy dojrzeć do odpowiedzi na to pytanie. Na razie po prostu gramy i cieszymy się z tego. Tak naprawdę dopiero wyszliśmy z piwnicy i zaczęliśmy się pokazywać światu.
TR24: A od jak dawna gracie?
Infolinia: W obecnym składzie od pół roku i czujemy, że to jest właśnie ta ekipa, której potrzebujemy. Ale zespół powstał dwa lata temu. Jeszcze półtora roku temu brzmieliśmy zupełnie inaczej, graliśmy inne piosenki.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS