autor: Aleksander Kowalik / 19.09.2009
a |a |a

Władca Pierścieni po polsku, czyli o wystawie Dariusza Kalety "Moja Sarmacja"

Obrazy z jeźdźcami na koniach, księżnymi, rycerzami, wojownikami i smokami umieszczonymi na tle tradycji to główny motyw cyklu „Mojej Sarmacji”. Połączenie tematyki historycznej z elementami fantasy można było obejrzeć podczas piątkowego wernisażu w podziemiach tarnobrzeskiego zamku w Dzikowie.

Epizod IV olej,płótno. Epizod IV olej,płótno.
fot. Aleksander Kowalik

dodatkowe zdjęciaZobacz więcej zdjęć w galerii! +

Autor jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Ukończył grafikę, jednak to głównie w malarstwie realizuje swoje artystyczne zamierzenia. Jego twórczość inspirowana jest dziełami polskich mistrzów pędzla. Artysta odżegnuje się od kultury opartej na nonsensie, chaosie i zupełnej dowolności.

- Jestem wychowany na fundamentalizmie. Moimi mistrzami są Jan Matejko i Jacek Malczewski, co widać w warsztacie. Uważam za ważne kontynuowanie tej tradycji, która dążyła do harmonii, piękna i duchowości. Artyści popartu są poza moją świadomością.

MALARSTWO MAGICZNE

Inspiracja klasykami może kojarzyć się z pewnym anachronizmem, jednak Kalecie nie można zarzucić konserwatyzmu. Jego perfekcjonizm przeplata się z elementami fantasy, co sprawia że podejmowana tematyka historyczna nabiera nowego, baśniowego wymiaru. Głównymi bohaterami swoich obrazów uczynił autor jeźdźców na koniach, rycerzy, wojowników, księżne i smoki. Wszystko tworzy nierealny mityczny klimat. Wątki sarmackie mieszają się z motywami, rodem z książek Sapkowskiego.

- To co robię nazywa się malarstwem magicznym. Zawiera ono w obie symbolizm, surrealizm oraz fantasy, a posługuje się realizmem. Chciałem stworzyć typ fantasy, oparty na wzorcach rodzimych, kulturze sarmackiej, która była najbarwniejsza, najpełniejsza, w każdym calu nasza. Pragnąłem to połączyć, by stworzyć takiego Władcę Pierścieni po polsku.

NIE TYLKO DLA MIŁOŚNIKÓW KLASYKI

Malarstwo Kalety może poruszyć zarówno miłośników klasyki, jak i osoby szukające w sztuce świeżości. Tych pierwszych zachwyci z pewnością doskonałe przedstawienie konia w pędzie, ciasno kadrowane sceny walki, oraz reprezentacyjne portrety. Drugich uwiedzie głębia obrazów i motywy fantastyczne. - Chciałem trafić do sympatyków malarstwa batalistycznego, ruchu, koni, ale zarazem do młodego odbiorcy, który ceni zachwianie przestrzeni czasowej.

Wystawie Dariusza Kalety towarzyszyła niewielka ekspozycja „Stanisław Piętak – piewca ziemi nadwiślańskiej”,dotycząca życia i twórczości tego poety i prozaika. Zaprezentowano na niej fotografie rodzinne, dokumenty, rękopisy, listy oraz osobiste przedmioty pisarza. Wystawę zorganizowano z okazji setnej rocznicy urodzin Piętaka.


autor: Aleksander Kowalik / 19.09.2009
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz