autor: TR24/TDK / 26.01.2010
a |a |a

Tarnobrzeg: TDK zaprasza na "Tatarak"

Tarnobrzeski Dom Kultury zaprasza na projekcję filmu Andrzeja Wajdy – "Tatarak". Seans odbędzie się w środę o godz. 19.00. W roli głównej – Krystyna Janda.

Krystna Janda zagrała w "Tataraku" główną rolę . Krystna Janda zagrała w "Tataraku" główną rolę .
fot. ww.filmtatarak.pl +

"Tatarak", nowy film Andrzeja Wajdy, jest ekranizacją opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza. Główna bohaterka to Marta (Krystyna Janda), starzejąca się, doświadczona życiem kobieta, żona wiecznie zapracowanego lekarza, borykająca się z nudą i żyjąca wspomnieniami. Przypadek sprawi, że do Marty na moment "powróci młodość" - dzięki spotkaniu z młodym mężczyzną kobieta przypomni sobie, czym jest miłość, a nawet fizyczna fascynacja. Niestety, przygoda będzie miała dramatyczny finał

- Zaczynałem pierwszy film mając 27 lat, jak mi się wówczas wydawało, wszyscy żyliśmy tylko filmem, a życie było jedynie dodatkiem do pracy. Dziś wiem, że nawet aktor oddający się bez reszty roli, pozostaje sobą i żadna iluzja, nie zastąpi mu rzeczywistości. Tym bardziej doceniłem zwierzenia Krystyny Jandy, grającej główną rolę w moim filmie - mówi reżyser "Tataraku", Andrzej Wajda.  

- Pewnego dnia podczas zdjęć, Krystyna dała mi kilka napisanych przez siebie kartek maszynopisu. Ze zdumieniem przeczytałem, że jest to opis ostatnich dni życia jej męża a mojego przyjaciela, wybitnego operatora. Zapytałem: „Czy dajesz to tylko mnie, czy chcesz to powiedzieć w filmie?”. Kiedy wyznała, że chce się z tym podzielić na ekranie, pomyślałem, że Krystyna jest z tymi myślami sama. Każdego dnia wraca w samotności do tamtych chwil. Natychmiast stanęły mi przed oczami obrazy samotnych kobiet w hotelowych pokojach namalowanych przez Hoppera – dodaje Wajda. 

Krystyna Janda podkreśla, że oddała "Tatarakowi" swoją historię. - Decydując się na to, nie wiedziałam jaki będzie rezultat artystyczny, ale przyznam – nie to było dla mnie najważniejsze. Film powstał. Jest skończony. Niezależnie od tego, jak zostanie przyjęty, nie żałuję.  Coś, co było dla mnie najcenniejsze, zostało zarejestrowane na zawsze. Na zawsze. Między innymi dlatego, że jest to film Andrzeja Wajdy. Nie ma drugiego reżysera na świecie, któremu bym tak zaufała – mówi aktorka.


autor: TR24/TDK / 26.01.2010
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz