Sztuka nie została zaprezentowana na tradycyjnej scenie, lecz „w korytarzu”, gdzie widz mógł zobaczyć rozgrzewkę aktorów, czytanie scenariusza i koncentrację przed wejściem na scenę. – Od roku aktorzy namawiali mnie, aby w tym sezonie zagrać coś z klasyki . Szukaliśmy tekstu, w którym będziemy się dobrze czuć i który ma do powiedzenia o człowieku coś dobrego, mądrego i ciekawego. Padło na „Świętoszka” – powiedział TR24 reżyser, Wawrzyniec Ciesielski.
Komedia ta jest próbą spojrzenia na człowieka w jego złożoności. Bohaterowie dzieła Moliera przeżywają rozdarcie na gruncie własnej egzystencji, gdzie ścierają się siły czyste i nieczyste, dobro i zło, hojność i skąpstwo, opanowanie i niezrównoważenie.
– Dla mnie jest to historia, która pokazuje jak w człowieku ścierają się dwie siły. Nikt nie jest jednolity. Fascynuje mnie to, że główny bohater jest niejednorodny. Porusza się po różnych emocjach i to często prowadzi do katastrofy w relacjach międzyludzkich – podkreślił Ciesielski.
Komedia Moliera miała swoją premierę 12 maja 1664 r. w Wersalu. Spektakl miał uświetnić uroczystość oficjalnego otwarcia tamtejszego pałacu ogrodów, jednak od razu wywołał skandal. Potępienie „Świętoszka” przez arcybiskupa Paryża i liczne ataki na Moliera skłoniły Ludwika XIV do wydania zakazu wystawiania sztuki publicznie. Była więc grana w prywatnych domach.
Kolejne spektakle odbędą się 21 i 24 kwietnia o godz. 19.00.