a
a
Zespół od początku swojego istnienia dzięki uprzejmości księży Michalitów w Stalowej Woli, ćwiczy w wyremontowanej części starej kaplicy przy parafii Świętej Trójcy.
TR24: Jakie to uczucie, gdy trzymasz w ręku swoją pierwszą płytę?
Zimbaboo: Masz świadomość tego, że pewien etap w życiu zespołu i twoim życiu jako muzyka został osiągnięty. Cieszymy się z nagranej płyty. Uczucie, które temu towarzyszy jest po prostu wspaniałe.
TR24: Długo przygotowywaliście się do nagrania?
Zimbaboo: W sumie osiem miesięcy. Dużo koncertowaliśmy i ćwiczyliśmy w tym czasie. Było to nam potrzebne do tego by ostatecznie podjąć decyzję o nagraniu płyty.
TR24: Gdzie nagrywaliście i jak długo to trwało?
Zimbaboo: Płyta została nagrana w warunkach domowych w naszym miejscu prób. Trwało to w sumie około dwa miesiące.
TR24: Wspierał Was ktoś w tym czasie?
Zimbaboo: Wszystko zrobiliśmy sami wspólnymi siłami i możliwościami. Wpierali nas w tym bliscy i przyjaciele.
TR24: A teraz, gdy wszystko jest już gotowe, dograne do ostatniego dźwięku, jesteście zadowoleni?
Zimbaboo: Zadowoleni to mało powiedziane. Jesteśmy bardzo zadowoleni z końcowego efektu nagrania. Jak na tak krótki czas pracy i warunki w jakich przyszło nam pracować, nasza płyta wydaje sie być dobra.
TR24: W jakim składzie nagrywaliście?
Zimbaboo: Skład zespołu po ukończeniu nagrania uległ zmianie. Odszedł od nas klawiszowiec Piotrek i drugi gitarzysta Kamil, jednakże na ich miejsce doszedł drugi saksofonista Darek. Na płycie słychać dwie gitary, wokale, bas, perkusję, saksofon, klawisze i akordeon.
TR24: Co było dla Was najtrudniejsze?
Zimbaboo: Okazało się, że najtrudniejsze było zorganizowanie czasu nagrań. Nagrywaliśmy w czasie wakacji i musieliśmy liczyć się z tym, że niektórzy członkowie zespołu nie byli na miejscu. Musieliśmy czekać na ich powrót.
TR24: A jakie emocje Wam towarzyszyły w czasie nagrywania?
Zimbaboo: Zdarzały się nam małe sprzeczki. Czasami mieliśmy inną wizję samego nagrania czy wokalu, ale były to tylko drobne epizody. Ogólnie nagranie odbywało się w dość sielskiej atmosferze.
TR24: Macie w planie trasę koncertową?
Zimbaboo: W sumie jako takiej trasy koncertowej na chwilę obecną nie ma. Gramy gdzie sie da. W przyszłości zamierzamy wyjść z taką inicjatywą i odwiedzić kilka miast. Dwa tygodnie temu graliśmy w Stalowej Woli, tydzień temu w Krakowie.
TR24: To kiedy możemy się spodziewać następnej płyty?
Zimbaboo: Kiedy tylko nadarzy się okazja - jak zbierzemy materiał czyli teksty i muzykę. Później musimy znaleźć trochę wolnego czasu. Mamy nadzieję, że nie będzie to zbyt długo trwać.
TR24: Gdzie można kupić Waszą płytę?
Zimbaboo: Na przykład na naszych koncertach. Można też napisać do nas na maila: zimbaboo.roots@gmail.com lub wejść na stronę www.myspace.com/zimbaboo i tam zostawić nam po sobie ślad z informacją o chęci kupienia płyty.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS