autor: Anna Tomczyk / 01.01.2010
a |a |a

Stalowowolski zespół Zimbaboo nagrał pierwszą płytę (wywiad)

- Inspiruje nas radość grania i tworzenia - tak mówią o sobie chłopaki z Zimbaboo. Zespół istnieje ponad rok. Ich muzyka to reggae, rock i blues ze zdecydowanym naciskiem na reggae. Pod koniec maja ruszyła ich pierwsza trasa koncertowa, którą rozpoczęli plenerowym koncertem w Zaleszanach. Kolejnym krokiem było nagranie płyty. Jej tytuł to "Ziemia".

Zespół od początku swojego istnienia dzięki uprzejmości księży Michalitów  w Stalowej Woli, ćwiczy w wyremontowanej części starej kaplicy przy parafii Świętej Trójcy. Zespół od początku swojego istnienia dzięki uprzejmości księży Michalitów w Stalowej Woli, ćwiczy w wyremontowanej części starej kaplicy przy parafii Świętej Trójcy.
fot. archiwum Zimbaboo +

TR24: Jakie to uczucie, gdy trzymasz w ręku swoją pierwszą płytę?

Zimbaboo: Masz świadomość tego, że pewien etap w życiu zespołu i twoim życiu jako muzyka został osiągnięty. Cieszymy się z nagranej płyty. Uczucie, które temu towarzyszy jest po prostu wspaniałe.

TR24: Długo przygotowywaliście się do nagrania?

Zimbaboo: W sumie osiem miesięcy. Dużo koncertowaliśmy i ćwiczyliśmy w tym czasie. Było to nam potrzebne do tego by ostatecznie podjąć decyzję o nagraniu płyty.

TR24: Gdzie nagrywaliście i jak długo to trwało?

Zimbaboo: Płyta została nagrana w warunkach domowych w naszym miejscu prób. Trwało to w sumie około dwa miesiące.

TR24: Wspierał Was ktoś w tym czasie?

Zimbaboo: Wszystko zrobiliśmy sami wspólnymi siłami i możliwościami. Wpierali nas w tym bliscy i przyjaciele.

TR24: A teraz, gdy wszystko jest już gotowe, dograne do ostatniego dźwięku, jesteście zadowoleni?

Zimbaboo: Zadowoleni to mało powiedziane. Jesteśmy bardzo zadowoleni z końcowego efektu nagrania. Jak na tak krótki czas pracy i warunki w jakich przyszło nam pracować, nasza płyta wydaje sie być dobra.

TR24: W jakim składzie nagrywaliście?

Zimbaboo: Skład zespołu po ukończeniu nagrania uległ zmianie. Odszedł od nas klawiszowiec Piotrek i drugi gitarzysta Kamil, jednakże na ich miejsce doszedł drugi saksofonista Darek. Na płycie słychać dwie gitary, wokale, bas, perkusję, saksofon, klawisze i akordeon.

TR24: Co było dla Was najtrudniejsze?

Zimbaboo: Okazało się, że najtrudniejsze było zorganizowanie czasu nagrań. Nagrywaliśmy w czasie wakacji i musieliśmy liczyć się z tym, że niektórzy członkowie zespołu nie byli na miejscu. Musieliśmy czekać na ich powrót.

TR24: A jakie emocje Wam towarzyszyły w czasie nagrywania?

Zimbaboo: Zdarzały się nam małe sprzeczki. Czasami mieliśmy inną wizję samego nagrania czy wokalu, ale były to tylko drobne epizody. Ogólnie nagranie odbywało się w dość sielskiej atmosferze.

TR24: Macie w planie trasę koncertową?

Zimbaboo: W sumie jako takiej trasy koncertowej na chwilę obecną nie ma. Gramy gdzie sie da. W przyszłości zamierzamy wyjść z taką inicjatywą i odwiedzić kilka miast. Dwa tygodnie temu graliśmy w Stalowej Woli, tydzień temu w Krakowie.

TR24: To kiedy możemy się spodziewać następnej płyty?

Zimbaboo: Kiedy tylko nadarzy się okazja - jak zbierzemy materiał czyli teksty i muzykę. Później musimy znaleźć trochę wolnego czasu. Mamy nadzieję, że nie będzie to zbyt długo trwać.

TR24: Gdzie można kupić Waszą płytę?

Zimbaboo: Na przykład na naszych koncertach. Można też napisać do nas na maila: zimbaboo.roots@gmail.com lub wejść na stronę www.myspace.com/zimbaboo i tam zostawić nam po sobie ślad z informacją o chęci kupienia płyty.


autor: Anna Tomczyk / 01.01.2010
 
Dodaj komentarz
Komentarze (1)

->
Noo oo oo trzymajcie tak dalej. xDD. :...
|Natalia.
2009.11.24
13:36
Noo oo oo trzymajcie tak dalej. xDD. :D. ;].