a
a
Alina Bąk i Marcin Małek pochodzą ze Stalowej Woli i od lat jak podkreślają, lubią bawić się w filmowanie. Na swoim koncie mają parę realizacji - niektóre czysto komercyjne, inne bardziej pasjonackie m.in. teledysk dla lubelskiego zespołu Circle of Bards oraz film, o którym pisaliśmy wcześniej pt. „Anioł”.
Międzynarodowy konkurs, w którym biorą obecnie udział organizowany jest przez portal vimeo.com, agencję reklamową Saatchi & Saatchi oraz samego Moby’ego. Do tej pory zgłoszono już prawie 600 klipów. - Wzięcie udziału w czymś takim jest samą przyjemnością, gdyż wymaga ogromnego skupienia i zaangażowania, aby zaprezentować się od jak najlepszej strony - powiedział TR24 Marcin. - Nawet jeśli będziemy musieli zmierzyć się z porażką będziemy zadowoleni ze swojej realizacji, ponieważ podejmując się nagrania tego teledysku podnieśliśmy sobie poprzeczkę - dodał.
Aby wziąć udział w konkursie musieli zrealizować teledysk do jednego z trzech najnowszych utworów Moby’ego, który oceni jury. 10 najlepszych przejdzie do drugiego etapu, z którego 23 czerwca wyłoniony zostanie zwycięzca. Zwycięski klip będzie prezentowany na festiwalu "Cannes Lions International Festival of Creativity". Dodatkową nagrodą będzie jak podkreśla Marcin ogromna satysfakcja.
DUŻO ZABAWY, ŚMIECHU I NERWÓW
Teledysk do „Be The One” powstawał podczas długiego weekendu majowego w Zemborzycach koło Lublina. Oprócz dwójki stalowowolan w projekcie wzięli udział ich znajomi z Lublina - Paweł Adamiec (Totoro), główny pomysłodawca scenariusza, a zarazem charakteryzator i oświetleniowiec oraz Gusina, aktorka, która na co dzień jest uczennicą i tancerką. Alina zajęła się organizacją planu zdjęciowego, a Marcin montażem.
Jak mówią na koszt realizacji złożyło się jedynie paliwo i prowiant. - Pomysł padł tak szybko, że nawet nie mieliśmy czasu na szukanie źródeł dofinansowania, a scenariusz dopasowaliśmy tak, aby można go było wykonać jak najprościej i w krótkim czasie, bo mieliśmy na to tylko tydzień, a przy okazji musieliśmy realizować inne projekty czysto komercyjne - podkreślił w rozmowie z nami stalowowolanin.
Czwórka z firmy „Kaiju” dobrze wspomina dni, które spędzili na planie, choć problemy, które pojawiły się podczas realizacji zmusiły ich do zmiany początkowej koncepcji scenariusza. Podkreślają jednak, że oprócz nerwów było przy tym sporo zabawy i śmiechu.
Zespół zapowiada, że jeśli będą mieć czas na pewno wezmą udział w kolejnym konkursie tego typu, bo to nie tylko świetna zabawa, ale i możliwość nauczenia się nowych rzeczy bez presji koncepcyjnych ze strony klientów. Poza tym to dla nich idealna okazja do promocji i rozbudowania portfolio, ponieważ nie mogą chwalić się publicznie niektórymi realizowanymi projektami.
Efekt pracy stalowowolan można zobaczyć TUTAJ
Moby - Be The One
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS