a
a
Krakowski Orange The Blue zagrał jako pierwszy. Było krótko i bez wokalisty. Zespół powstał w 2008 roku. Jego muzyka oscyuje gdzieś pomiędzy: noisem, indie, corem. Prawdziwy koncert dał dopiero stalowowolski Pan Trup. Kapela liczy siedem osób. Poza perkusją, basem i dwoma gitarami są też trąbka, saxofon, klawisze i klarnet. - W obecnym składzie gramy od roku a zespół powstał w 2005 - powiedział TR24 Łukasz Wolak (gitara elektryczna/klawisze). - To pierwszy nasz koncert w tarnobrzeskim Bluesie – dodał.
Kapela ma za sobą koncerty w największych polskich miastach. Występ w Bluesie należał do naprawdę udanych. Licznie zgromadzona publiczność nie pozwoliła muzykom szybko zakończyć grania - musieli bisować. Jak powiedział TR24 „Mały” gitarzysta Carnage of Trident – była to naprawdę bardzo dobra sztuka. Jak na realia tego klubu byli bardzo dobrze nagłośnieni. Na koniec muzycy oraz osoby z publiczności zaserwowali rewelacyjny Jam session. Oby więcej takich koncertów.
Pan Trup - Gotuje mi się serce
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS