autor: Monika Stojowska / 07.01.2010

Nocnym pociągiem do Owsiaka z pieniędzmi w skarpecie – początki WOŚP w Tarnobrzegu


←Wpisz swój komentarz

Podaj swoje imię lub pseudonim

Podaj adres e-mail (nie będzie wyświetlany na stronie)

Możesz podać adres swojej strony internetowej

Możesz podać tytuł swojego komentarza

Wpisz treść swojego komentarza




Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Komentarze (5)

->
Owsiak jest najlepszy!
|Igor
2010.01.10
21:01
A wiecie co! Ja podziwiam pewnego faceta w Tarnobrzegu, który zajmuje się wolontariatem. Sam byłem świadkiem, jak przed laty pewne środowisko proponowało mu aby przejął kontrolę nad WOŚP w Tarnobrzegu. Nie zapomnę jego wypowiedzi do końca życia! "Czy was przypadkiem nie porypało! Ja mam przejąć to co ktoś inny tworzy i to z takim skutkiem? Kurcze, przecież to by było świństwo największej klasy. Czy to się komuś podoba, czy nie, WOŚP i Jurek Owsiak są dla mnie przykłądem najlepszym na świecie, jak należy pracować charytatywnie. Ja temu facetowi (czyt. J. Owsiakowi) do pięt nie dorastam." Szanuję tego faceta za te słowa, on nie wstydził się tego powiedzieć przy desydentach w Tym Mieście.

->
fajnie
|piotrek
2010.01.08
10:01
Ja się cieszę, że Monika miała pomysł na taki tekst. Ale też po tych kilku komentarzach widzę, że pamięć ludzka jest ulotna i fajnie by było staworzyć coś "drukowanego" obejmującego wszystkie działania WOŚP-u przez te wszystkie lata. Pozdrawiam serdecznie

->
Szkodnik w Budowlance
|robert2211
2010.01.08
08:01
W budowlance jeszcze przed pierwszym finałem WOŚP zbieraliśmy pieniądze na potrzeby dzieci. Jurek Owsiak nie myślał wtedy o wielkich finałach. Dzięki wspomnianym audycją w BRUMIE ludzie zaczęli spontanicznie wysyłać drobne kwoty na potrzeby najmłodszych dzieci. Pomyślałem, że w Budowlance zrobimy małą kwestę. Sprzedawaliśmy na ten cel kolejny numer naszej gazetki "SZKODNIK". Do dzisiaj mam ten historyczny egzemplarz.

->
Ciekawy artykuł. Szacun pani redaktor
|wika
2010.01.07
22:01
Ciekawy artykuł. Szacun pani redaktor

->
Ku pamięci
|Skaut
2010.01.07
20:01
Byli też harcerze... W pierwszych zbiórkach WOŚP brali udział harcerze z I Tarnobrzeskiej Druzyny Harcerzy Dąbrowa im. Józefa Piłsudskiego, której Jarek Baran jako "mózg organizacyjny" był przybocznym.


Dzięki WOŚP również tarnobrzeski szpital pozyskuje nowy sprzęt. O hojności orkiestrowych serc mówi dr Ewa Wilk, ordynator oddziału dziecięcego.

autor: mtvt

„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”

Albert Einstein